piątek, 17 października 2014

ROZDZIAŁ 43

TWITTER----------------> #TLAWFF


-To twój wielki dzień mała, nie pozwól, żeby twój kiepski humor ci w tym przeszkodził.-powiedział do mnie Harry, za chwilę miałam zaczął przedstawienie. Z tego co do tej pory widziałam, jest mnóstwo ludzi. Co chwila z sali błyska jakiś flesz i słychać głośne rozmowy. Szczerze mówiąc, jestem przerażona i to bardzo.
-Masz rację, ale ja się boję.-przyznałam. W mojej głowie miałam milion myśli na sekundę, a to wszystko mieszało mi się z tekstem.
-Wiesz kto jest na sali?-zapytał i uśmiechnął się szeroko. Zaprzeczyłam.-Justin.-oznajmił.
-Co?-pisnęłam.
-Stwierdziłem, że dawno go nie widziałaś, a to dodatkowo twój dzień, więc załatwiłem przyjazd twojego idola. Nie ma za co.
-Dziękuję.-rzuciłam się na niego i przytuliłam.
-Izzy, zaraz wchodzisz.-krzyknął Dean. Uniosłam oba kciuki w górę.
-Ja coś na pewno zepsuję.-oznajmiłam pewnie.-Potknę się, zapomnę słów, nie wejdę z dźwiękiem w odpowiednim czasie...
-Wszystko będzie dobrze, a nawet jeśli nie, błagam cię jesteś siostrą Harry'ego Styles'a i mieszkasz z największym zespołem na tym cholernym świecie.-powiedział i zaśmiał się.-Więc rusz dupę i wyjdź na tą scenę i pokaż im wszystkim.
-Masz rację...-westchnęłam.
-3...2...1...już!-pewnym krokiem weszłam na scenę. Kotara była jeszcze zasłonięta, miała się odsunąć jak zacznę śpiewać, więc było mi łatwiej oswoić się z sytuacją. Obok mnie byli już tancerze, robiący mi za tło. Nogi strasznie mi się trzęsły, w ogóle kto wpadł na pomysł dania mi dziesięciocentymetrowych szpilek! Ludzie! To mój pierwszy występ. Zaczęła grać muzyka na wstęp wolna, a potem coraz szybsza i zespół za mną zaczął grać pierwsze akordy piosenki, którą miałam śpiewać, do ostatniej sekundy powtarzałam sobie tekst. A potem już wszystko poszło szybko...Pierwsze słowa piosenki, scena została odsłonięta, spojrzenia wszystkich wylądowały na
mnie. Trochę się zestresowałam, ale to szybko minęło, skupiłam się na piosnce i jej najlepszym wykonaniu. Podczas spoglądania na widownie, zauważyłam Katy Perry, a obok niej Justin'a*-de ża wi?(nie wiem jak to się piszę.) Ostatni refren, ostatni obrót i zatrzymanie. Swój występ skończyłam opart o mojego dobrego kolegę, z klasy tanecznej. Oczy wszystkich były zwrócone na mnie, klaskali, krzyczeli i przede wszystkim stali. DOSTAŁAM OWACJE NA STOJĄCO, NAWET OD JUS'A I KATY! Uśmiechnęłam się i szybko zbiegłam ze sceny, cała od tych emocji dygotałam. Od razu wpadłam w objęcia mojego brata, który krzyczał chyba najgłośniej, chociaż Calum próbował mu dorównać.
-Świetnie się spisałaś.-szepnął mi do ucha.
-Dziękuję.
-Oddaj nam naszą artystkę.-wrzasnął Calum i porwał mnie w objęcia. Zaśmiałam się głośno.
-Calum, oddaj ją.-powiedział Luke i chciał mnie przytulić, ale Hood odciął mu drogę.
-Spadaj frajerze, nie jesteś vipem, żal mi cię!-krzyknął. Wszyscy zaczęli się śmiać.
-To nie fair, my też chcemy jej pogratulować.-zaśmiał się Mike
-A byłeś wcześniej umówiony?-przerzucił swój ciężar na jedną nogę i położył jedną rękę na biodro. Clifford zaczął się z nim kłócić, a Ashton skorzystał i cicho przemknął obok Cal'a, nie byłby dobrym ochroniarzem.
-Mam cię.-krzyknął Irwin i przytulił mnie, unosząc do góry i kręcąc wokół własnej osi.
-Cholercia, przechytrzył mnie.-mruknął Hood.
-Świetnie wypadłaś.-usłyszałam głos Niall'a.
-Dziękuję.-odpowiedziałam niepewnie. Chłopak podszedł do mnie i z lekkim wahaniem mnie przytulił.
-Następny występ za półgodziny!-krzyknął nauczyciel, przechodząc obok mnie.
-Jak wam się podobało?-zapytałam.
-Było naprawdę genialnie.-powiedział od razu Zayn.
-Widać było, że jesteś w swoim żywiole.-uśmiechnął się Luke.-I mam dla ciebie propozycję, w sumie to 5SOS
-Jaką?-zapytałam podekscytowana.
-Chciałabyś zagrać z nami koncert?-powiedział szybko Ashton.
-Stary ja miałem to powiedzieć.-krzyknął Calum i uderzył Irwina w głowę.
-Wow.-wykrztusiłam z siebie.-Naprawdę?
-Tak, to będzie zaszczyt.-powiedział Michael i uśmiechnął się do mnie.
-Jestem w szoku.-zaśmiałam się.
-No, ale co ty na to?-zapytał Luke i objął mnie ramieniem.-Bo ja uważam, że wyglądalibyśmy świetnie stoją obok siebie na scenie.-mrugnął do mnie.-Tym bardziej, że jesteś wolna.-Hemmo popatrzył pewnym siebie wzrokiem na Horan'a.
-Nie zapędzaj się tak.-ostrzegł go Harry.
-Chętnie z wami wystąpię.-zdecydowałam.
-Jest!-krzyknęli jednocześnie.
-Znasz wszystkie nasze piosenki na pamięć, prawda?-zapytał Mikey. Popatrzyłam na nich nie pewnie.
-Nie?-bardziej zapytałam niż odpowiedziałam.
-No to cóż, chyba będziemy się często widywać na próbach.-zaśmiał się Luke i objął mnie od tyłu.
-Spokojnie jestem pewien, że ja mogę jej pomóc w zapamiętaniu kilku linijek tekstu.-powiedział Zayn i trącił biodrem Hemmingsa, tak żeby mnie nie dotykał.
-Nie dobrze mi...-mruknęłam cicho, ale Zayn to usłyszał.
-Co ci jest?-od razu złapał mnie za ramię.
-Co? Nic.
-Jak to nic, słyszałem.
-Denerwuję się, więc boli mnie brzuch i jest mi nie dobrze.-westchnęłam.
-Pójdzie ci tak samo dobrze.
-Nie.-zaprzeczyłam od razu.
-Może dałoby się tak zrobić, żebyś z kimś zaśpiewała.-zaproponował Liam.
-Tak myślicie?-pokiwali głowami.-Panie Ross.-zawołałam nauczyciela i do niego podeszłam.
-Tak moja gwiazdo?-uśmiechnął się.
-Mogłabym z kimś zaśpiewać "Half Heart"? Czułabym się pewniej...
-No nie wiem Izzy.-powiedział nerwowo.
-Zostało 15 minut do występu i mam wprowadzić zmiany?
-Proszę.
-Dobrze, ale kto z twoich rówieśników umie tekst na pamięć?-zapytał.
-Ja...-usłyszałam za plecami znajomy głos, tylko nie on.
-Nathan? Świetnie!-nauczyciel klasnął w ręce. Zrobiłam facepalma. Cudownie. Wróciłam do przyjaciół i spojrzałam na nich smutno.
-Udało się?-zapytał Zayn.
-Bardzo.-odpowiedziałam z sarkazmem.
-Jak tam moja partnerko?-usłyszałam głos Nate'a i poczułam jego ramię owinięte wokół mojej talii.
-Spadaj od niej psychopato.-usłyszałam Niall'a.
-Niech pomyślę...nie.-zaśmiał się.
-Daj spokój.-wyrwałam się z jego uścisku.
-Taka poruszająca piosenka, może małe buzi na koniec, tak dla efektu?-zaproponował.
-Nawet o tym nie myśl.-warknął Malik.
-Czekaj jesteś w końcu z tym kochasiem?-wskazał na Zayn'a.
-Ona jest ze mną.-powiedział pewnie Niall, podszedł do mnie i złapał mnie za rękę.
-Okej.-podrapał się po głowie.-Chyba coś mnie ominęło. Tak czy siak, widzimy się za 5 minut.-powiedział i odszedł, machając do mnie.
-Co za dupek.-stwierdził Louis.
-Jeszcze sobie ciebie nie odpuścił?-zapytał Harry.
-A bo ja wiem?-wzruszyłam ramionami i popatrzyłam na moją dłoń złączoną z Irlandczykiem. Kiedy się zorientował, lekko się speszył i od razu zabrał swoją rękę.
-Ej, ja mogę ja z wami zaśpiewam.-zaproponował Zayn.-Zapytał się nauczyciela, powiedz, że to dla urozmaicenia show.
-To dobry pomysł...Niall, może ty chcesz zaśpiewać ze mną?-popatrzyłam na chłopaka wyczekująco.
-Nie...daruję sobie.-powiedział i odszedł od naszej grupki. Spuściłam wzrok na swoje buty.
-Idź się szybko zapytaj, zostało mało czasu.-Cal popchnął mnie w kierunku Pana Ross'a.
-Mam jeszcze jedną propozycję.-zaczęłam od razu.
-Słucham.-pospieszył mnie.
-Co pan na to, żeby urozmaicić występ o światową gwiazdę muzyki?-uśmiechnęłam się przekonywająco.
-Izzy, ale mieszasz. Kogo?-zapytał.
-Zayn'a Malik'a kojarzy pan?
-Dobrze.-westchnął.-SKOMBINUJCIE TRZECI MIKROFON!!!-krzyknął na całe pomieszczenie. W podskokach wróciłam do moich znajomych.
-Przygotuj się na występ.-poklepałam Mulata po ramieniu.
-Zawsze jestem gotowy.-powiedział pewnie.
-Piętnaście sekund!-krzyknął jakiś gość ze scenariuszem.
-Pamiętasz tekst?-zapytał mnie Michael. Pokiwałam głową.
-A ty?-wskazał na Zayn'a.
-Nie Mikey, wcale nie napisałem tej piosenki i nigdy jej nie śpiewałem i nie pamiętam tekstu.-przewrócił oczami Malik.
-Spoko stary po co tyle agresji.-Clifford podniósł ręce w geście poddania.
-3...2...-Zayn złapał mnie za rękę i splótł nasze palce dodając mi otuchy.-...1...wchodzicie!
Cały występ trzymaliśmy się za ręce, Nathan próbował wejść pomiędzy nas, ale mu się to nie udawało. Całość wyglądała, jakbyśmy opowiadali jakąś historię, o chłopaku i dziewczynie i jeszcze jednym chłopaku, który usiłuje ich połączyć. Jednak więź chłopaka i dziewczyny jest zbyt silna, żeby drugi chłopak mógł ją przerwać. Piosenka odrobinę nie pasowała, ale mimo to wyszło świetnie.
Kilka łez wydostało się spod moich powiek. Starałam się zaśpiewać jak najlepiej i uśmiechać się do publiczności co nie było łatwe, ze względu na mój nastrój, ale jakoś to poszło. Dostaliśmy owacje na stojąco i naprawdę polubiłam to uczucie.



*fragment z rozdziału 41

__________________________________________________
KOLEJNY ROZDZIAŁ! PRZEPRASZAM, ŻE TAK PÓŹNO, ALE JESTEM ZAWALONA, SPRAWDZIANAMI, KARTKÓWKAMI I RECYTACJAMI(BO JAKĄ CHOLERE NAM TO?)
JEŚLI BĘDZIE TU KILKANAŚCIE KOMENTARZY DO JUTRA TO W NIEDZIELE KOLEJNY ROZDZIAŁ! POSTARAM SIĘ DLA WAS NAPISAĆ :3

CO MYŚLICIE O CZYMŚ TAKIM? CHYBA TROCHĘ FLAKI Z OLEJEM, ALE TAKI MOMENT ZAZZY DLA TEAMU ZAYN xD
PAMIĘTAJCIE! HASHTAG #TLAWFF


~Isabella Greey


15 komentarzy:

  1. rozdział zajebisty nieźle to wymyśliłaś i nie mogę się doczekać kolejnego rozdziały

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział daj szybko nn <3 :D :*

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział! czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozdział :D Niech Niall się już nie dąsa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. woooow *.* (wyraża więcej niż 1000 słów xD)

    OdpowiedzUsuń
  6. yeeeea ZAZZY!!! :**

    OdpowiedzUsuń
  7. supeer @gabrysia2699 ja chce NIZZY!! XD

    OdpowiedzUsuń
  8. no fakt pomysł niezły ale ja bym wolała wreszcie ZAZZY!!!! *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. nie no zajebisty xD i chcę next :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zawsze cudnie :-) dawaj jak najwiecej zazzy ! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zarąbisty :D Czekam na nexta :D Chyba teraz wszyscy tymi kartkówkami zawaleni -,- Mam nadzieje że za niedługo dodasz rozdział :D /K. <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Już myślałam, że niedziela będzie jak zwykle do dupy, a tu proszę, wchodzę i jest nowy rozdział, który tak a'propos jest zajebisty *.* Szczególnie fragment z Nathanem xD czekam na nexta i idę cie spamować na Twitterku, bo wiem, że to kochasz ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeczytałam wszystko...Mega to wszystko:))). Czekam na nn:))

    OdpowiedzUsuń