wtorek, 7 października 2014

ROZDZIAŁ 41

-Izzy...za dwie godziny musisz być na próbie w szkole.-ktoś zaczął mnie szturchać w ramie. Jaki tam ktoś, oczywiście, że mój brat-Harry. Więc wróciliśmy około 3 nad ranem do domu, nawaleni w trzy dupy i każdy wspierał się na każdym, więc prawie grupowo spadliśmy ze schodów. W końcu dotarłam do łóżka, ale byłam w stanie tylko ściągnąć z siebie sukienkę i w samej bieliźnie iść spać.
-Yhym...-mruknęłam i odwróciłam się na drugi bok, nakrywając się bardziej kołdrą.
-Izzy...-usłyszałam głos Zayn'a, a moje serce gwałtownie przyspieszyło. Przed moimi oczami po kolei ukazywały się sceny z wczorajszego wieczoru, ja...zdradziłam Niall'a. Jeszcze bardziej zacisnęłam powieki, chciałam, żeby to był jakiś głupi sen z którego się zaraz obudzę. Bo przecież to nie może być prawda.
-Izzy pobudka!-krzyknął Harry i zabrał mi kołdrę, a jeszcze szybciej mi ją oddał z krzykiem. Owinął mnie nią ze wszystkich stron, marudząc, że powinnam go ostrzec o tym, że jestem prawie naga i coś jeszcze o moim lenistwie.
-Zaraz wstanę.-wychrypiałam i odkaszlnęłam.
-Zrobię ci herbatę.-powiedział od razu Harry i razem z Zayn'em opuścił mój pokój. Wtedy dopiero obróciłam się tak, żeby leżeć na plecach i patrzeć na sufit. Co ja najlepszego narobiłam? Położyłam rękę na czole i stwierdziłam, że jestem do dupy. Po jakichś 10 minutach leżenie zwlokłam się z łóżka i owinęłam się kołdrą. Tak ruszyłam do garderoby, kilka razy potykając się o własne nogi. Kiedy byłam już w pomieszczeniu wyjęłam czarne leginsy, o wiele za duży sweter i świeżą bieliznę z tym ruszyła do łazienki. Kiedy byłam w miarę ogarnięta po prysznicu założyłam skarpetki i zeszłam na parter do kuchni. Byli tam wszyscy.
-O wstałam nasza gwiazda.-krzyknął Tommo.
-Tak, cześć.-powiedziałam nie pewnie i usiadłam obok Niall'a. Ten objął mnie i pocałował w głowę. Od razu dopadły mnie wyrzuty sumienia. Popatrzyłam na Zayn'a który od razu spuścił wzrok na stół. Już wtedy wiedziałam, że on też pamięta. Mówił, że nie będziemy tego pamiętać, więc dlaczego ciągle mam to przed oczami?
-Co zjesz?-zapytał Liam krzątający się przy kuchence.
-Nie...nie jestem głodna.-to była prawda, z nerwów żołądek miałam zawiązany w supeł.
-Musisz coś zjeść.-oznajmił mój brat.-Więc?-ponaglił mnie.
-Płatki.-westchnęłam z rezygnacją.
-Tylko? Musisz mieć siłę.-stwierdził Niall i potarł moje ramię.
-Nie dam rady nic przełknąć.-stwierdziłam i chwyciłam w ręce kubek.
-Ale Izzy...-zaczął Liam.
-Dajcie jej spokój, może się za bardzo denerwuję.-powiedział Zayn, a ja posłałam ku niemu wdzięczny uśmiech.
-Dobra-powiedział Harry i postawił przede mną miskę z płatkami

~ * ~

-Masz 5 minut, żeby zejść na dół, bo jak nie to jedziemy bez ciebie!-usłyszałam krzyk Louis'a. Niech w końcu zrozumieją, że nie jest mi łatwo szybko się zebrać, w tak ważnym dniu. Do jasnej cholery, przecież będę śpiewać dwie piosenki, a co jeśli pomylę tekst? Znając mnie na pewno tak zrobię. Westchnęłam i to torby na ramię spakowałam, jakieś kosmetyki, telefon, tekst piosenek. Sukienki
miałam już zostawione w teatrze, tak występujemy w teatrze, a nie jakieś sali gimnastycznej w szkole. Chyba jeszcze nigdy mi się tak ręce nie trzęsły. Wszystko mi dzisiaj wypadało z rąk. W końcu po upewnieniu się, że wszystko mam wybiegłam z pokoju, wpadając prosto w ramiona Niall'a.
-Stop.-krzyknął i złapał mnie kiedy miałam upaść na podłogę.
-Dzięki.-powiedziałam i stanęłam na własnych nogach.
-Będzie dobrze słyszysz?-powiedział uspokajająco mój chłopak.
-Tak, będzie dobrze.-powtórzyłam bez przekonania.
-Ćwiczyłaś to milion razy, musi ci się udać.-przytulił mnie do siebie, a schowałam głowę w zagłębienie jego szyi.
-Boję się Niall.-wyszeptałam.
-Nie masz czego, będziemy ci pomagać.-pogłaskał mnie po głowie.
-Chodź, bo spóźnimy się na próbę, a przecież ty zaczynasz.-zaśmiał się.
-Yhym...-mruknęłam. Niall złapał mnie za rękę i zeszliśmy na dół.
-O mój boże, wszystko masz? Pamiętasz tekst, a melodię? Ale się denerwuję.-Harry podbiegł do mnie, a potem zmienił zdanie i pobiegł do kuchni.
-Komuś tu odbija.-westchnął Zay i uśmiechnął się do mnie.
-Tak, jak w pierwszy dzień szkoły Izzy.-westchnął Lou.-On bardziej to przeżywa niż ona.-wszyscy się zaśmiali oprócz mnie.
-Wszystko będzie dobrze.-zapewnił mnie Niall i pocałował w policzek.
Jednak ja miałam przeczucie, że coś się stanie.

~ * ~

-Isabella! Nareszcie jesteś!-krzyknął kiedy mnie zobaczył i od razu chwycił za rękę, ciągnąc mnie za kulisy.
-Pana też miło widzieć.-mruknęłam cicho.
-Pamiętasz tekst?-kiwnęłam głową.-To dobrze, słyszałem, że ma być dużo ludzi. Mają być też gwiazdy! I nie mówię tu tylko o twoich przyjaciołach i bracie.-powiedział spanikowany.
-Jak to?-zapytałam.-Jakie gwiazdy?!
-No nie wiem, słyszałem o Katy Perry.-wziął do ręki butelkę wody i napił się łyk.
-Jak to? Co ona tu będzie robić?
-Myślę, ze oglądać przedstawienie, Izzy.-odpowiedział lekko sarkastycznie.
-Ta, też prawda.-podrapałam się po głowę.
-Słyszałaś już o Katy?-podbiegł do mnie Horan i chwycił za ramiona.
-Ty masz coś z tym wspólnego?-popatrzyłam na niego.
-Jaaa? No co ty.-prychnął.-Oczywiście, że nie.-popatrzyłam na niego wzrokiem:"Nie umiesz kłamać"-Okej pomyślałem, że się ucieszysz. Ona nie miała żadnych planów na dzisiaj, więc...-uśmiechnął się niewinnie.
-No dzięki wielkie!-krzyknęłam.-Teraz się będę jeszcze bardziej denerwowała.-chwyciłam się za głowę.
-Ale to Harry zaprosił Justina!-powiedział w swojej obronie.
-To Justin też tu będzie?!-krzyknęłam i zakręciło mi się w głowie.
-Opsss...-syknął.-Chyba nie powinienem tego mówić.-zaśmiał się nerwowo.
-Ja nie dam rady.-oznajmiłam i usiadłam na jakimś krześle, które non stop ktoś przesuwał.
-Oczywiście, że dasz radę! Jak nie ty, to kto? Nie możesz się teraz wycofać. My też się denerwujemy jak wychodzimy na scenę.
-Izzy! Zaraz masz próbę.-krzyknął do mnie Dan, mój kolega z klasy, który zajmował się dźwiękiem. Pokiwałam słabo głową.
-Siostra! Jak się czujesz?-podbiegł do mnie Harry.
-Chyba dobrze.-powiedziałam.-Dlaczego zaprosiłeś Jus'a i proszę powiedz, że ma jakieś ważne sprawy do załatwienia i go nie będzie.
-Bieber? Nie, on nie da rady, ale będzie Katy, bardzo chciała cię poznać i usłyszeć jak śpiewasz jej piosenkę.-oznajmił.
-Przynajmniej tyle.-westchnęłam.
-Izzy wchodzisz.-Dan podał mi mikrofon. Mimo, że to była próba i tak strasznie się denerwowałam, to co będzie jak będzie cała sala zapełniona ludźmi? Wzięłam kilka głębokich wdechów i trochę uspokojona weszłam na scenę.

~ * ~

-Za 5 minut zaczynamy ludzie!-krzyknął nauczyciel. Miałam już na sobie moją sukienkę, na pierwszą piosenkę. Była czarna z koronki, przez jej środek przebiegał pasek. Naprawdę dobrze się w niej czułam. W ręce miałam już mikrofon, cały czas w myślach powtarzałam sobie tekst piosenki 'Firework', uwielbiam Katy i jej twórczość. Jednak świadomość tego, że ona będzie mnie widzieć i słyszeć przyprawia mnie o zawroty głowy.
-Pamiętaj nawet jak się pomylisz to nic się nie stanie.-zapewnił mnie nauczyciel i pobiegł do głównych bohaterów tego przedstawienia.
-I jak? Jest adrenalinka?-zapytał mnie Zayn.
-I to jak cholera.-burknęłam, a on się zaśmiał.
-Wszystko będzie dobrze.-powiedział Niall i mnie przytulił.
-Dlaczego jeszcze nie jesteście na widowni?-zapytałam.
-Bo chcemy ci dać kopy na szczęście.-powiedział Harry, podszedł do mnie i kopnął w tyłek. Tak samo uczyniła pozostała czwórka.
-Dwie minuty!-krzyknął nauczyciel i zaczął biegać, sprawdzając czy wszyscy są na swoich miejscach.
-To my będziemy lecieć.-powiedział Liam.
-Tak powodzenia.-powiedział Louis i Zayn.
-Wierzę w ciebie siostra.-powiedział Harry i odszedł z chłopakami, został tylko Niall.
-A ja chciałbym ci tylko przypomnieć, że Katy tu jest i będzie cię oglądać.
-Nie pomagasz.-walnęłam go w ramię.
-Minuta!
-Wypadniesz wspaniale!-zapewnił mnie i pocałował w usta.
-Dziękuję.-odpowiedziałam
-Spadam na widownie.-powiedział i pobiegł za chłopakami.
-3...2...1...już!-pewnym krokiem weszłam na scenę. Kotara była jeszcze zasłonięta, miała się odsunąć jak zacznę śpiewać, więc było mi łatwiej oswoić się z sytuacją. Obok mnie byli już tancerze, robiący mi za tło. Nogi strasznie mi się trzęsły, w ogóle kto wpadł na pomysł dania mi dziesięciocentymetrowych szpilek! Ludzie! To mój pierwszy występ. Zaczęła grać muzyka na wstęp wolna, a potem coraz szybsza i zespół za mną zaczął grać pierwsze akordy piosenki, którą miałam śpiewać, do ostatniej sekundy powtarzałam sobie tekst. A potem już wszystko poszło szybko...Pierwsze słowa piosenki, scena została odsłonięta, spojrzenia wszystkich wylądowały na mnie. Trochę się zestresowałam, ale to szybko minęło, skupiłam się na piosnce i jej najlepszym wykonaniu. Podczas spoglądania na widownie zauważyłam Katy Perry, a obok niej...zabiję Harry'ego, mały, kłamliwy skurczybyk. Justin Bieber no chyba jeszcze nie mam halucynacji.
Po skończonej piosence od razu zbiegłam ze sceny w przy tym towarzyszyły mi brawa.
-Świetna robota!-pochwalił mnie nauczyciel i przybił ze mną piątkę.
-Dziękuję.-odpowiedziałam i uśmiechnęłam się jeszcze szerzej.
-Pamiętaj następny występ za półgodziny, więc nie oddalaj się.
-Dobrze proszę pana.-powiedziałam a zaraz potem głośno pisnęłam, bo ktoś rzucił mi się na plecy.
-Super ci poszło!-krzyknął mój brat.
-Dziękuję kłamczuchu.-zaśmiałam się.
-Zauważyłaś go?-podrapał się po głowie.
-Taaak.-klepnęłam go w ramię.

~ * ~

-Widzieliście Niall'a?-zapytałam. Zostało mi około dziesięciu minut do kolejnego występu, a on zniknął.
-Nie.-powiedzieli automatycznie wszyscy.
-Dziwne...poszukam go.-powiedziałam.
-Pomogę ci.-dołączył do mnie Zayn.
Zaczęliśmy od łazienek, potem całe zaplecze, garderoby, korytarze, nigdzie go nie było. Byłam strasznie tym zdezorientowana, bałam się, że ktoś go porwał, czy może jakaś fanka go napadła. Do mojej głowy przychodziły najróżniejsze scenariusze, i jakoś dziwnym trafem wszystkie były negatywne.
-Nie martw się, na pewno gdzieś się tu pląta, albo szuka bufetu czy czegoś tam.-powiedział Zayn i machnął lekceważąco ręką.
-Nie wiem Zayn, przecież sprawdzaliśmy w całym teatrze, a zaraz mam występ!
-No to, nie wiem.
-Jedynie gdzie nie sprawdzaliśmy to w składziku woźnego.-zaśmiałam się.
-Masz rację! Chodźmy sprawdzić.-również się zaśmiał. Zbiegliśmy jedno piętro w dół i pobiegliśmy na koniec korytarza. Całą drogę chichotaliśmy, bo to było chore, że w ogóle o tym pomyśleliśmy, przecież nie było szans, że tam jest.
-Gotowa?-zapytał i złapał mnie za rękę, a drugą położył na klamce. Pokiwałam głową z wielkim uśmiechem. Mulat nacisnął klamkę i popchnął drzwi. To co tam zobaczyłam zwaliło mnie z nóg, a w oczach stanęły łzy. W schowku owszem był Niall, ale z Ally. Ona nie miała już bluzki, oboje ciężko oddychali i patrzyli na nas przerażeni.
-Powiedz mi, że mam jakieś omamy.-powiedziałam spokojnie, walcząc żeby się nie rozpłakać.
-To nie jest tak jak myślisz.-powiedział od razu Niall.
-Ohhh daruj sobie.-warknęłam. Wyrwałam rękę z uścisku Malika i zaczęłam biec na backstage, zaraz miałam występ, ale musiałam komuś powiedzieć, że nie dam rady w takim stanie zaśpiewać choćby słowa.
-Bella zaczekaj!-usłyszałam Zayn'a, ale nie zwolniłam. Po korytarzu rozlegał się tupot naszych stóp.-Proszę cię, zaczekaj.-krzyknął.
Stanęłam jak wryta, a z moich oczu poleciały łzy, nie miałam już siły z tym walczyć. Oparłam się o ścianę i zjechałam po niej. Kiedy już siedziałam podkuliłam nogi i objęłam je rękami, zwijając się w kulkę. Po chwili obok mnie pojawił się Zayn i przytulił mnie do siebie. Zaczęłam cicho szlochać. Byłam w szoku, zdezorientowana, przerażona i...urażona. Byłam w szoku i oszukana, przez chłopaka i BYŁĄ już przyjaciółkę, jak mogli mi to zrobić?
-Cichooo.-szepnął Zayn.-Zaraz masz występ musisz się uspokoić.
-Nie...dam rady.-westchnęłam.
-Dasz radę.
-Popatrz w jakim jestem stanie, przecież nic nie zaśpiewam czysto.-krzyknęłam.
-Spokojnie ja wierzę, że dasz radę.
-Izzy!-usłyszałam wołanie Niall'a z końca korytarza i jego bieg.
-Zabierz mnie stąd.-powiedziałam do Zayn'a. Od razu pomógł mi wstać. Szybkim krokiem doszliśmy za scenę. Kiedy moi przyjaciele mnie zobaczyli na ich twarzach malował się szok. Od razu do mnie podbiegły makijażystki.
-Co. jej. się. stało?-powiedział wkurzony Luke.
-Niall...-westchnął Zayn.
-Co on jej zrobił?!-wrzasnął mój brat.
-Nawet Nathan nie zrobił mi takiego świństwa.-szepnęłam.
-Nie płacz już, bo nic nie da się potem z tym zrobić.-powiedziała do mnie jedna z makijażystek. Kiwnęłam tylko głową.
-Za dwie minuty masz występ.-powiedział spokojnie Liam.
-Nie dam rady.-powtórzyłam to samo co, powiedziałam Zayn'owi.
-Izzy, błagam porozmawiaj ze mną.-na backstage wbiegł zdyszany Horan, od razu przysunęłam się do Zayn'a któr było obok mnie.
-Nie mam ochoty.-powiedziałam.
-Ale to nie tak, naprawdę.
-Nie dam rady zaśpiewać.-powiedziałam do nauczyciela, który od początku mi się przyglądał.
-Proszę zastanów się jeszcze, nie ma nikogo kto mógłby cię zastąpić.-powiedział spokojnie.
-Zaśpiewam z tobą-powiedział Zayn.
-Nie, nie zaśpiewasz.-warknął od razu Horan, na co ja prychnełąm.
-Właśnie, że zaśpiewa. Jeśli tylko tego chce.-popatrzyłam na Zayn'a chcąc się upewnić.
-Z wielką przyjemnością.-uśmiechnął się do mnie.
-Będzie potrzebny dodatkowy mikrofon!-krzyknął nauczyciel.-Dajcie ten mikrofon, przecież ja tu zawału zaraz dostanę.-krzyknął ponownie. Po chwili obok niego pojawił się Dan z dwoma mikrofonami.
-Pan się ta nie denerwuję, bo panu pikawka strzeli.-powiedział Calum i położył mu rękę na ramieniu.
-Młody człowieku, proszę zajmij się sobą.-powiedział profesor.
-Ja tu tylko dbam o pana zdrowie, nie chcę patrzeć na śmierć człowieka, nie wiem czemu, ale zawsze mnie to przeraża.-podrapał się po głowie, a wszyscy na zapleczu zrobili grupowego facepalm'a nawet nauczyciel.
-Umiesz rozładować napięcie.-zaśmiał się Louis.
-Dzięki.
-Piętnaście sekund!-krzyknął jakiś gość ze scenariuszem.
-Pamiętasz tekst?-zapytał mnie Michael. Pokiwałam głową.
-A ty?-wskazał na Zayn'a.
-Nie Mikey, wcale nie napisałem tej piosenki i nigdy jej nie śpiewałem i nie pamiętam tekstu.-przewrócił oczami Malik.
-Spoko stary, po co tyle agresji.-Clifford podniósł ręce w geście poddania.
-3...2...-Zayn złapał mnie za rękę i splótł nasze palce dodając mi otuchy.-...1...wchodzicie!
Cały występ trzymaliśmy się za ręce, od pierwszego słowa zaśpiewanego przez Zayn'a do zakończenia śpiewanego przeze mnie. Kilka łez wydostało się spod moich powiek. Starałam się zaśpiewać jak najlepiej i uśmiechać się do publiczności co nie było łatwe, ze względu na
mój nastrój, ale jakoś to poszło. Dostaliśmy owacje na stojąco i naprawdę polubiłam to uczucie.



______________________________________________________________________
I CO WY NA TO? KONIEC NIZZY?! OMGGG! KILKA OSÓB TO PRZEWIDYWAŁO :D

MAM PEWIEN POMYSŁ, ALE CHYBA BYŚCIE MNIE ZA NIEGO ZABIŁY...

NO I TROCHĘ SMUTNO, BO CORAZ MNIEJ KOMENTARZY I NIE PISZECIE NA #TLAWFF (ZA TO NIE MAM PRETENSJI, BO NIE MUSICIE)

I TAK WGL MUSZĘ SIĘ WAM POCHWALIĆ, ŻE JUTRO W MOJEJ SZKOLE MAM SPOTKANIE Z SIATKARZAMI TAKIMI JAK: KRZYSZTOF IGŁA IGNACZAK, RAFAŁ BUSZEK, PIOTR NOWAKOWSKI, FABIAN DRZYZGA I OSTATNI DAWID KONARSKI!
NAWET NIE MOŻECIE SOBIE WYOBRAZIĆ JAK SIĘ TYM JARAM!

14 komentarzy:

  1. Wiesz lepiej nie rób tego pomysłu za którego cię byśmy zabiły 0_0 Omg ja wiedziałam że Niall zdradza Izzy i Ally , wiedziałam :D . Ejj ale zazdro ja też się chce spotkać z tymi siatkarzami :(
    Idę tweetować #TLAWFF ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdro co do siatkarzy :D rozdzial świetny , czekam na Zazzy :*

    OdpowiedzUsuń
  3. tak tak , tak koniec nizzy

    OdpowiedzUsuń
  4. rozdzial cud malina! zazzy 4 ever uwielbiam ich dwoje niech beda razem kochaaaaaam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie martw się możesz sobie robić ten swój pomysł :)
    Ale wiesz
    Wszystkie (przynajmniej 9 procent xd) kochamy Zazzy
    A ty spełnisz ten swój pomysł
    Szkoda by było
    Gdyby ktoś
    Cię zatłukł :)
    Zazzy forever <3

    OdpowiedzUsuń
  6. W końcu koniec Nizzy!! I Niall nie cierpi! :D Tylko Izzy :( ale spokojnie Zayn ją pocieszy :P :D a tak po za tym to super!! Czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Zarąbisty rozdział :D Już normalnie nie mogłam sie go doczekać xd Szkoda że Nizzy nei bedzie al wole Izzy z Zayanem lub Lukiem <3 Czekam na nexta :D wolałabym to czytać niż te lektury szkolne xd Pozdrawiam :* :D /K.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazzy <3 <3 Wreszciee

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeeeej Zazzy *.* biedna Izzy , Niall dlaczego ? W chwili jej występu ? W bardzo ważnej dla niej chwili ? O.o why ? Ale jednak wolę Zazzy xD

    OdpowiedzUsuń
  10. YEEEEA NARESZCIE ZAZZY WELCOME BACK!!!! *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. buuuu Niall jak mogłeś?! ale zajebiście bo ZAZZY FOREVER!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. naill jak mogłeś?! Ale coś przeczuwałam że tak będzie -_- Przepraszam aże nie komentowałam reszty ale ta debilna szkoła -_- Z niecierpliwością czekam na nexta :* @gabrysia2699

    OdpowiedzUsuń
  13. Po pierwsze: Super rozdział i przeczuwam, że Zazzy coraz bliżej! hahaha ;))
    Po drugie: Zazdroszczę spotkania z siatkarzami. *.*
    Tak czy inaczej sorki, że nie komentuje, ale mam w cholerę sprawdzianów i muszę się uczyć. :'( Zresztą to nie ważne - super piszesz i nie przestawaj tego robić, bo przeczuwam, że to jest twoim wielkim talentem, a czegoś takiego nie można zostawić na pastwę losu.
    Ale się rozpisałam! Tak czy inaczej - SUPER ROZDZIAŁ. ~1d_to_poland pozdrawia z twittera

    OdpowiedzUsuń