piątek, 26 września 2014

ROZDZIAŁ 39

CZYŻBY ZAZZY ROZDZIAŁ? ; D CZYTAJCIE A SIĘ DOWIECIE ^^
PS. CZYTAJCIE NOTKĘ MAM DO WAS PROŚBĘ @Karolina8898898 wie już o co chodzi, ale możesz przeczytać całą notkę ;)
I OCZYWIŚCIE DEDYKUJĘ CI TEN ROZDZIAŁ!
ps.2 cieszę się, że do mnie piszecie! <3

Ten miesiąc minął strasznie szybko, szkoła, rocznica mojego związku z Niallem, próby do przedstawienia. Nigdy nie pomyślałabym, że trzydzieści dni może tak szybko zlecieć, bo dla mnie to było jak sekunda. Teraz siedziałam z Ally i Nickiem na stołówce, a już jutro będę występowała przed kilkusetoma osobami. To jest takie nieprawdopodobne! Dostałam jeszcze propozycję od nauczyciela, który organizuję ten występ. Będę śpiewać dwie piosenki, jedną na rozpoczęcie Katty Parry-Firework i w momencie kiedy główni bohaterowie się rozstają i nie mogą sobie z tym poradzić "Half A Heart". Jestem bardzo podenerwowana, to będzie mój pierwszy występ na prawdziwej scenie i przed dużą publicznością. Mimo nerwów już nie mogę się doczekać jutrzejszego dnia.
-Jutro twój wielki dzień.-powiedział Nick i poklepał mnie po plecach.
-Tak, to wszystko tak szybko minęło.-przyznałam.
-Mówiłem.-powiedział dumnie, a ja przewróciłam oczami.
-Na pewno świetnie ci pójdzie.-powiedziała Ally. Uśmiechnęłam się do niej.
-Zero stresu, przecież tylko otwierasz to przedstawienie.-powiedział obojętnie Nick, a ja szturchnęłam go w ramię.
-Przestań! Sprawiasz, że denerwuję się jeszcze bardziej.-westchnęłam.
-To może pójdziemy, do jakiegoś klubu dzisiaj, żeby się rozerwać przed jutrem?-zaproponował Johnson.
-Tak to świetny pomysł.-popatrzyłam na Ally.-A ty idziesz z nami?-zwróciłam się do niej.
-Dzisiaj nie dam rady.-uśmiechnęła się do nas przepraszająco.
-Oh...-westchnęłam rozczarowana.
-Nie martw się, damy sobie radę.-chłopak objął mnie ramieniem.-Przecież masz jeszcze piątkę chłopaków w domu i Camilę i jeszcze Asha, Luke'a, Michael'a no i Caluma.-zaczął wyliczać.
-Tak masz rację, nic się nie dzieje Ally.-uśmiechnęłam się.
-Tak na pewno będziecie się dobrze bawić, tylko mi sie nie upij.-pogroziła mi palcem.

~*~

Po lekcjach jak zwykle przyjaciel odwiózł mnie do domu. Drogę od jego motoru, do drzwi do domu przebiegłam, chciałam wszystkim ogłosić, że idziemy na imprezę. Dlatego jeszcze z przed drzwi pomachałam Johnsonowi i weszłam do domu. Od razu rzuciłam torbę pod wieszaki na kurtki, z butami postąpiłam tak samo.
-Wróciłam!-krzyknęłam na cały dom, tak miałam w zwyczaju.-Jest tu ktoś?!-krzyknęłam.
-Kuchnia!-usłyszałam Louis'a. Tak jak usłyszałam udałam się do kuchni. Byli tam wszyscy mieszkańcy tego domu.
-Co wy robicie?-zapytałam ostrożnie.
-Gotujemy obiad nie widać?-wskazał na siebie Niall, miał na sobie swoją czapkę kucharza. Zachichotałam.
-I to sprawia, że się ze mną nie przywitasz?-zapytałam urażona.
-Nie, nic mi nie przeszkodzi.-zauważyłam jak oblizuje usta, a potem rusza w moją stronę. Kiedy był już wystarczająco blisko mnie wpił się w moje usta. Na co usłyszałam jęk chłopaków.
-Możecie stąd wyjść? Dzięki wam cały czas pamiętam, że nie mam dziewczyny.-powiedział Louis i wrócił do robienia...czegoś.
-Najwyższy czas znaleźć dziewczynę Loui.-zaśmiałam się.
-Tak wiem.-mruknął.
-Mam wam coś do powiedzenia.-powiedziałam, odsunęłam się od Horan'a i usiadłam na krześle.
-Co takiego?-zapytał Harry i popatrzył na mnie.
-Idziemy na imprezę! Cieszycie się co nie?-uśmiechnęłam się.
-Tak!-krzyknął Tommo i uwiesił się na ramieniu Hazzy.
-Z jakiej okazji?-zapytał Liam.
-Jutro mój ważny dzień i muszę się odstresować.-przerwałam na chwilę.-Tak uważa Nick.-dokończyłam.
-Ale ja dzisiaj...-Niall podrapał się nerwowo po głowie.-Nie dam rady.
-Jak to?-zapytałam rozczarowana.
-No normalnie...muszę coś załatwić.
-Co takiego?-zapytał Zayn, odezwał się pierwszy raz od kiedy tu jestem.
-Nic ważnego.-warknął mój chłopak.-Poza tym nie mam dzisiaj nastroju na party.-uśmiechnął się przepraszająco. Posmutniałam. Najpierw Ally, a teraz on.-Ej, Izzy, nie smuć się proszę.-podszedł do mnie i położył swoje ręce na moich ramionach.
-Tak, pozostali idą.-powiedział Louis.
-Spoko.-powiedziałam smutno i wstałam.-Idę do pokoju.-stwierdziłam i ruszyłam w stronę schodów.
-Poczekaj!-krzyknął Malik i podbiegł do mnie.
-Tak?
-Jeśli chcesz to...możemy poćwiczyć razem piosenkę, co ty na to?-zapytał niepewnie.
-No...Okej, chodźmy.-uśmiechnęłam się i ponownie zaczęłam iść do swojego pokoju.
Kiedy dotarliśmy na miejsce usiadłam na fotelu, a on na podłodzę. Zayn wziął do ręki gitarę, a ja popatrzyłam na niego z wyraźnym zaskoczeniem. Nie miałam pojęcia, że umie grać, nigdy przy mnie nie grał.
-Umiesz grać?-zapytałam.
-Owszem.-uśmiechnął się.
-Nie miałam pojęcia...-zaczęłam, ale mi przerwał.
-Jeszcze dużo rzeczy o mnie nie wiesz skarbie.-puścił mi oczko, spuściłam wzrok na swoje ręce.-To co? śpiewamy?-zapytał a ja pokiwałam głową.

~*~

-Bella...trochę niżej...
-Nie dam rady...-przerwałam.
-Musisz nauczyć się kontrolować lepiej głos.-zganił mnie.-Ale nie było źle, jutro wypadniesz świetnie.-uśmiechnął się.
-Naprawdę tak sądzisz?-odwzajemniam gest.
-Oczywiście, będziesz gwiazdą.-usiadł obok mnie.
-Mam nadzieję, denerwuję się.-westchnęłam.
-Będzie dobrze-objął mnie ramieniem i przytulił do siebie.-Wiem co cię trapi.-stwierdził, podniosłam głowę i popatrzyłam na niego.
-Skąd wiesz, że coś w ogóle mnie trapi?-zapytałam.
-Widać to po tobie.-uśmiechnął się i nagle jego twarz była zaskakująco blisko. Kilka centymetrów ode mnie.
Nie mogę...ale on jest tak blisko. Czuję się bezpieczna w jego objęciach, nie powinnam...Kłóciłam się ze swoim rozumem, a tymczasem on był coraz bliżej mnie...15 centymetrów...10...6..5...3
-Nie mogę.-odepchnęłam go delikatnie.
-Wiem, rozumiem.-odsunął się, ale nadal mnie przytulał.-Wszystko zjebałem, prawda?-zadał mi pytanie.
-Nie wiem...-powiedziałam zgodnie z prawdą.
-Gdyby nie ta umowa...
-Nie możesz tego wiedzieć.-prychnęłam.-Może w ogóle byśmy się nie dogadali.
-Ale przynajmniej byśmy spróbowali, a ty teraz jesteś z Niall'em.-tym razem to on westchnął.
-Tak, ale on...ostatnio się dziwnie zachowuję.-przyznałam.
-Też to zauważyłem.
-Mam wrażenie, że nie chce już ze mną spędzać czasu...-matko święta czemu ja się zwierzam mojemu niedoszłemu?
-Dowiemy się o co chodzi, nie martw się.-uśmiechnął się. -O której ma przyjechać Nick?
-O 19.30.-odpowiedziałam.
-Jest 17.
-Matko! Zapomniałam zadzwonić do 5SOS.-skoczyłam na równe nogi jak oparzona i zaczęłam szukać telefonu.
-Spokojnie masz mój.-zaśmiał się i podał i swojego Iphone'a. Wcześniej wpisał kod.
-Dziękuję.-wzięłam od niego urządzenie i mnie zatkało. Naprawdę. Na jego tapecie było zdjęcie moje i jego z plaży. Jak całuję go w policzek, a on szeroko się uśmiecha. Dobrze, że Niall tego nie widział, chyba...
-Uwielbiam to zdjęcie.-powiedział jakby czytał mi w myślach, mimowolnie się uśmiechnęłam.
-Tak, jest fajne.-przyznałam. Znalazłam w kontaktach numer Luke'a i przycisnęłam połącz. Trwało to kilka sekund, ale odebrał.
-What's up Zayn!-krzyknął do słuchawki tak, że musiałam odsunąć telefon od ucha.
-Cześć Luke...-powiedziałam niepewnie.
-Izzy? Zayn cię porwał i przetrzymuję, ty dorwałaś telefon i dzwonisz do swojego wybawiciela?-powiedział szybko.-Czekaj zaraz tam
będę!-krzyknął.
-Luke-zaśmiałam się.
-Masz rację, "tam" czyli gdzie?-zapytał, a ja wybuchnęłam śmiechem.
-Ze mną wszystko w porządku.-popatrzyłam na Mulata, który uśmiechał się szeroko.-Z Malikiem też wszystko w porządku.
-Okej, kamień spadł mi z serca.-odetchnął.-Więc, po co dzwonisz?-zapytał.
-Idziemy dzisiaj na imprezę, z okazji tego, że jutro mam przedstawienie i muszę się rozerwać. Piszecie się?
-Oczywiście. O której mamy być?-powiedział od razu.
-Około 19.30, pasuję?
-Oczywiście. Widzimy się za chwilę.-oznajmił i od razu się rozłączył. Westchnęłam nawet się ze mną nie pożegnał.

_______________________________________________
Nie jest najdłuższy na świecie, ale już wszystko tłumaczę ;)
WIĘC ROZDZIAŁ MIAŁ BYĆ 3 RAZY TAKI ALE NIE ZDĄŻYŁAM NAPISAĆ TEJ 1/3 XD
WIĘC NIE BYŁO SENSU ZACZYNAĆ WĄTKU Z IMPREZĄ, ŻE TAM JADĄ ITP. DLATEGO DODAŁAM TYLKO TO ALE KOLEJNY MAM JUŻ ZACZĘTY TAKŻE NIE BĘDZIECIE MUSIAŁY DŁUGO CZEKAĆ ^^

NO I TERAZ TA MOJA WIELKA PROŚBA! 
JEŚLI WAM SIĘ PODOBA TO OPOWIADANIE I MACIE TWITTERY TO TWEETUJCIE Z HASHTAGIEM #TLAWFF   CHCĘ WIEDZIEĆ CO MYŚLICIE JEŚLI NIE CHCE WAM SIĘ SKOMENTOWAĆ TEGO TUTAJ ;)
KAŻDY TWEET PRZECZYTAM I JEŚLI BĘDZIE TRZEBA TO ODPOWIEM NAWET JEŚLI NIE TRZEBA BĘDZIE TO TEŻ ODPOWIEM XD
CHODZI MI O TO, ŻEBY WIĘKSZA LICZBA OSÓB USŁYSZAŁA O TYM FF! 
Z GÓRY WAM BARDZO DZIĘKUJĘ!

do następnego!
kisses!
~Isabella Greey




10 komentarzy:

  1. Oo ja pierdole Luke mnie rozjebał hahaahhahaha śmiałam się przez pół godziny hahahahaha
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    NIALL
    .
    ZDRADZA
    .
    IZZY
    .
    Z
    .
    ALLY
    .
    JA
    .
    TO
    .
    WIEM
    .
    0_0

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG!!! Nie spodziewałam się dedyczku :** ale dzięki :D Luke the best :D hahahah padam z niego :D a co do prośby to już znasz mą odpowiedź :D
    Nie mogę się doczekac nexta!!!!! :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie już nie mogę się doczekać następnego, kocham tego bloga i no poprosty życzę dużo weny

    OdpowiedzUsuń
  4. Boziu Luke mnie rozwalił xd Nie no genialny blog :D rozdział oczywiście też :D Nie moge sie doczekać następnego <# Pozdrawiam :* /K.

    OdpowiedzUsuń
  5. boże rozdział genialny ale ja czekam na więcej ZAZZY!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. awwww *.* jak zwykle booski <3 niecierpliwie czekam na next!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny ! Czekam na nastepny :*

    OdpowiedzUsuń
  8. ZAZZY 4 EVER❤
    Cudny rozdzial czrkam na wiecej slodkich momentow!

    OdpowiedzUsuń