sobota, 20 września 2014

ROZDZIAŁ 38

TEN ROZDZIAŁ DEDYKUJĘ @MJBorek DLATEGO, ŻE POWIEDZIAŁAM, ŻE BĘDZIE PRZEDWCZORAJ A DODAŁAM DZISIAJ ;)
Marta ciągle do mnie piszę na Twitterze co mnie niezmiernie cieszy!
Jeśli wy też chcecie napisać to zapraszam @roomieee94
__________________________________________________________

Razem z Luke'iem stwierdziliśmy, że najpierw pójdziemy do kina. Teraz siedziałam razem z nim w jego aucie. Próbowałam  nie myśleć o tej sytuacji z domu, o kłótni Zayn'a i Niall'a, ale to nie było takie łatwe. Zastanawiałam się, dlaczego kłócili się o takie głupoty. Poszlibyśmy razem do kina, spędzili mile czas i byłoby po sprawie. A tu jeden chce jechać, a drugi nie chce, żeby ten pierwszy jechał, istny dom wariatów.
-O czym myślisz?-zapytał Luke, spuszczając wzrok z przedniej szyby i spoglądając na mnie.
-O niczym.-odpowiedziałam i wzruszyłam ramionami.
-Przecież widzę. Napięta atmosfera w domu?-zadał kolejne pytanie.
-Można tak powiedzieć.-powiedziałam i westchnęłam.
-Słyszałem o historii z Perrie, Louis mi powiedział. To chore.-stwierdził.
-Co ty nie powiesz.-posłałam mu spojrzenie.
-Jak się z tym czujesz?
-A jak mam się czuć?-prychnęłam.-Mam Niall'a, a Zayn to tylko przyjaciel.
-Ale coś między wami było i nadal jest.-zatrzymał się na czerwonym świetle i popatrzył na mnie.
-Nic między nami nie ma. Kiedyś było tylko wymyślone uczucie i nadzieja, którą żyłam.-odpowiedziałam pewnie.
-Kłamiesz.-powiedział, wyglądał na pewnego swoich słów.
-Skąd możesz to wiedzieć?-zapytałam mrużąc oczy.
-Widzę to po twoich oczach. Ciągle głęboko w tobie iskrzy się miłość do Zayn'a.
-Ta, użyj tego w kolejnym dennym tekście o miłości.-przewróciłam oczami.
-To nie jest zły pomysł.
-Tylko to wszystko nie jest łatwe.
-Nadal zależy ci na Zaynie i nic, ani nikt, nawet Niall tego nie zmieni.-ponownie ruszył autem.
-Kocham Nialla, zrozum to. Nie zamierzam go zostawić.
-Ja chcę tylko, żebyś była szczęśliwa, nic więcej nie jest ważne.
-To miłe z twojej strony, dziękuję.-uśmiechnęłam się.

~*~

-Ten film był beznadziejny.-powiedział Luke, od razu gdy wyszliśmy z sali kinowej.
-Wcale nie!-zaprzeczyłam głośno, kręcąc przy tym głową.
-Jak to nie? Typowe romansidło, w ogóle nie wiem jakim cudem ja się zgodziłem na to z tobą iść.-prychnął.
-Happy Endy są fajne. A to była naprawdę super historia.-stwierdziłam.
-Ale to wszystko co się zdarzyło było do przewidzenia.-chłopak wyrzucił ręce w geście frustracji.
-Oj no nie było taak.-walnęłam go w ramię.
-Chłopak i dziewczyna, nie lubią się, dokuczają sobie, a potem ich punkt widzenia się zmienia. Zakochują się w sobie, ale żadne z
nich nie chce się do tego przyznać. W końcu chłopak decyduje się na pierwszy krok i całuje ją z zaskoczenia.-podsumował.(chyba mam
pomysł na nowe Fanfiction! haahhahahhaha)
-I co w tym złego?-zapytałam z nutką rozbawienia w głosie.
-Nic, zupełnie nic. Czyli jeśli pocałowałbym cię z zaskoczenia, to byłoby romantycznie?-prychnął.
-Ej, ej, ej! Nie zapędzaj się tak, ja mam chłopaka.-zaśmiałam się.
-Doskonale wiesz, że nie o to mi chodziło.-dźgnął mnie w brzuch.
-Ej, a to za co?-złapałam się za bolące miejsce.
-Za żywot.-prychnął.
-Jesteś niemiły.
-Przepraszam.-westchnął.
-Stawiasz mi za to...pizze.
-I tak wszyscy wiemy, że ja bym zapłacił, bo jestem dżentelmenem.-zaśmiał się.
-Akurat.-mruknęłam pod nosem.
-Mówiłaś coś?-zapytał.
-Nie, chodźmy.-powiedziałam szybko i uśmiechnęłam się.
-I tak to słyszałem.-popatrzył na mnie dziwnie i szczypnął mnie w brzuch.
-Co jest z tobą nie tak?
-Nudzi mi się.-odpowiedział i uśmiechnął się niewinnie.
Przewróciłam oczami i dałam mu się zaprowadzić do pizzerii. Tam usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy wybierać pizzę.Nagle podeszła do nas grupka dziewczyn, było ich może 6, albo 5 w każdym razie nie dużo. Popatrzyłam na nie pytającym wzrokiem, a potem przypomniało mi się, że siedzę z wokalistą wschodzącego zespołu, zrobiłam facepalma w głowie i kopnęłam lekko Luke w nogę pod stolikiem. Podniósł wzrok z nad karty i popatrzył na mnie pytająco, a potem zauważył dziewczyny i uśmiechnął się do nich.
-Cześć.-powiedział do nich i odłożył MENU.
-Hej!-pisnęły wszystkie na raz.
-Czy to jest randka?-zapytała jedna z nich.
-Nie wiem czy wiecie, ale moja koleżanka jest zajęta.-zaśmiał się chłopak. Dziewczyny zaczęły mi się badawczo przyglądać, a ja onieśmielona spuściłam wzrok na swoje splecione dłonie.
-A matko! Ty jesteś dziewczyną Nialla Horana!-usłyszałam.
-Bingo.-uśmiechnęłam się lekko.
-Wiec zdjęcie, autograf i możemy wrócić do spotkania, co wy na to?-zapytał Hemmo. Zgodnie pokiwały głowami, a Luke wstał od stolika. Ja ponownie wzięłam do ręki spis rodzajów pizzy i zaczęłam go czytać. Chwilę później podeszła do mnie pewna dziewczyna, czyli chyba
nic nie zjemy jak tak dalej pójdzie. Zachichotałam w myślach i spojrzałam na dziewczynę.
-Tak?-zapytałam niepewnie.
-Jesteś suką.-powiedziała i popatrzyła na mnie z piorunami w oczach.
-Słucham?-powiedziałam zaskoczona.
-To co słyszałaś.-powiedziała i popatrzyła na mnie wyzywająco.
-Słuchaj...-powiedziałam z wahaniem.-Nie znasz mnie i nie sądzę, że mogłabyś mnie tak osądzać bez podstaw.-powiedziałam spokojnie.
-Nie zasługujesz na Nialla.-powiedziała pewnie.
-A masz jakieś dowody na to?-zapytałam, a we mnie zaczynało się gotować.
-Jesteś tu z Lukiem, a nie z nim.
-Jestem na spotkaniu z przyjacielem, co w tym złego?-westchnęłam.
-Na pewno go zdradzasz.
-Tak i jeżdżę z Michael'em na jednorożcu w stronę słońca, które jest niebieskie.-powiedziałam obojętnie, choć miałam ochotę się popłakać, zrobiło mi się smutno.
-Nie wiem co on w tobie widzi.
-Słuchaj skoro tak ci to przeszkadza to po co ze mną rozmawiasz?-zapytałam.
-Bo chcę, żebyś wiedziała co o tobie sądzi większość fandomu.
-Wiesz co? Odechciało mi się jeść, mogłabyś powiedzieć Luke'owi, żeby się nie martwił? Ja idę do domu, nie mam ochoty z tobą rozmawiać.
-Jasne uciekaj, wielka mi gwiazda.-prychnęła i patrzyła jak wstaję od stolika i wychodzę z pizzerii.
Usilnie próbowałam powstrzymać łzy, co ja im takiego zrobiłam, starałam się jak mogłam. Pomagałam im w spotkaniu chłopaków. Fajnie, że się tak odpłacają. Po moich policzkach zaczęły płynąć łzy. Usłyszałam wołanie, a kiedy się odwróciłam zobaczyłam biegnącego Luke'a.
Przyspieszyłam kroku i szłam przed siebie. Nie długo byłam sama, bo Luke miał długie nogi, więc dużo szybciej chodził niż ja.
-Izzy!-złapał mnie za ramię. Co się stało?-zapytał i obrócił mnie do siebie.
-Nic.-odpowiedziałam i popatrzyłam na swoje buty.
-Jak to nic, dlaczego płaczesz?-zapytał.-Dlaczego uciekłaś z pizzerii, myślałem, że kochasz pizzę.-uśmiechnął się.
-Bo to prawda. Tylko...wasza fanka powiedziała, że jestem suką i na pewno zdradzam Niall'a.-powiedziałam i wybuchnęłam szlochem. Chłopak od razu mnie do siebie przytulił i pogłaskał po plecach.
-Nie martw się tym. Są o ciebie zazdrosne. A ta dziewczyna, która do ciebie podeszła wydawała się rozpieszczona i psychiczna. Naprawdę. Inne fanki były zawiedzione, że wyszłaś z knajpki, bo chciały z tobą zdjęcie i nawet mnie nie zatrzymywały. Głowa do góry, inne cię
kochają, nie warto się przejmować jedną fanką.
-Dzięki Luke. Możemy wrócić do domu, jakoś straciłam humor.-odsunęłam się od niego.
-Oczywiście mała.-uśmiechnął się.
-Mała to jest twoja pała, ja jestem niska.-odpyskowałam mu i się uśmiechnęłam.
-Te twoje teksty.-zaczął się śmiać.

~*~

Pół godziny później byliśmy razem w moim domu. Wszyscy siedzieli w salonie na kanapie i oglądali telewizję.
-Jestem.-powiedziałam i usiadłam Niall'owi na kolanach, a ten od razu objął mnie w talii przyciągając od siebie.
-To dobrze.-powiedział Harry i zrobił miejsce Luke'owi.
-Jak tam kino?-zapytał Louis.
-Ten film był do dupy.-powiedział od razu Hemmo.
-Wcale nie!-zaprzeczyłam szybko i rzuciłam w niego poduszką, która leżała obok mnie.
-Typowe romansidło.-przewrócił oczami, a ja rzuciłam go kolejną poduszką.
-Niall, powiedz mu coś.-jęknęłam.
-Coś.-powiedział chłopak i pocałował mnie w czubek głowy. Prychnęłam.
-Idę poćwiczyć piosenkę na przedstawienie.-oznajmiłam i próbowałam wstać, ale Niall nie chciał mnie puścić.
-Nie idź.-westchnął.
-Niall, puść mnie.-powiedziałam stanowczo, a ten z jękiem mnie zostawił.
-Pójdę z tobą.-powiedział ochoczo Hemmings.
-Okej, skoro nie masz mnie dość.-zaśmiałam się.
-Chętnie zagram ci na gitarze.-puścił do mnie oczko.
-Niall, widziałeś to?-prychnął Zayn.-Musisz zacząć uważać na Luke'a.
-I chyba nie tylko na niego.-popatrzył na niego wilkiem. Przewróciłam oczami, znowu się zaczyna.
-Nie zaprzeczę.-uśmiechnął się niewinnie.
-Luke, chodźmy już.-pociągnęłam chłopaka za rękę.
-Ciekawie macie, nie powiem.-zaśmiał się Hemmo, gdy byliśmy już w moim pokoju.
-Zamknij się i graj.-podałam mu gitarę.
-Nadal nie masz swojej gitary?-westchnął.
-Niall nie ma nic przeciwko temu, że ją mam.-wzruszyłam ramionami.
-Chyba zrobię ci mały prezent i kupię gitarę. Co ty na to?-zachichotał.
-Jak chcesz.-uśmiechnęłam się.
-To ja gram, a ty śpiewasz.-powiedział i zagrał pierwszy akord.

_______________________________________________________________
Kolejny rozdział za nami!
Strasznie was przepraszam, że pojawia się dopiero dzisiaj, ale nie miałam kompletnie czasu, żeby go dokończyć.
MIAŁ SIĘ POJAWIĆ PRZEDWCZORAJ, TAK WSTĘPNIE POWIEDZIAŁAM MARCIE, ALE W CZWARTEK BYŁAM W SZKOLE OD 7.30 DO 16, POTEM GODZINĘ W DOMU I ZNOWU
JECHAŁAM DO MIASTA NA SPOTKANIE. NAPRAWDĘ PRZEPRASZAM.
Wczoraj skorzystałam, że jestem chora i nie poszłam do szkoły, dlatego skończyłam rozdział. Nie jest jakiś super porywający, ale mam nadzieję, że wam się w chociaż małym stopniu spodoba i skomentujecie.

~Isabella Greey

11 komentarzy:

  1. Wspaniały rozdział!!! Widzę, że akcja się rozkręca :D
    Pozdrowienia<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  2. rozdział genialny!
    naprawdę super.
    ta dziewczyna z tej knajpy była jakaś psychiczna, poważnie.
    debilka
    w ogóle, ten Niall i Zayn to jakieś kurde
    nie wiem co oni wyprawiają
    w sumie nie wiem co mam ci jeszcze więcej powiedzieć
    wszystko idealne :*
    także.. czekam na następny!
    kocham ♥

    @magda_luvstyles
    http://happydayhappylovex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Normalnie genialny :D <3 Luke <3 jeku :D jak słodko <3 no a Niall i Zayn to normalnie rozwalaja xd Czekam na nexta :* Pozdrawiam :* <3 i szybkiego powrotu do zdrowia :D /K.

    OdpowiedzUsuń
  4. awwww *.* suuuper!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział! Tylko czy to nie powinien być rozdział 38 a nie 39 ? :) Już nie mogę doczekać się nn, wciągające to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak masz rację ;3 już chciałam wam 39 chciałam wstawić, a jedyne co mogę zdradzić, to to, że może będzie tam Zazzy <3 :D
      ktoś jest ciekawy?

      Usuń
    2. Byłam ciekawa co dalej już wcześniej ale teraz jestem jeszcze bardziej <3 nie mam konta ale postaram sie od teraz zawsze podpisywać jako ~Lena ( komentarz powyżej był mój)

      Usuń
  6. Najlepsze opowiadanie jakie czytam , czekam na nastepny rozdzial ! :))) <3

    OdpowiedzUsuń
  7. exxtra czekam na nn

    OdpowiedzUsuń