czwartek, 11 września 2014

ROZDZIAŁ 37

MIŁEGO CZYTANIA!

__
-I on nigdy nie był z Perrie?-powiedziała zaskoczona Ally. Siedzieliśmy na stołówce i jedliśmy nasz lunch.
-Dokładnie, ale nikt więcej nie może się o tym dowiedzieć, rozumiecie?-zapytałam.
-To brzmi jak jakaś telenowela.-zaśmiał się Johnson.
-To nieśmieszne.-warknęłam.
-Co tam u Nialla?-zapytała dziewczyna.
-Dobrze. Dlaczego pytasz?-zdziwiłam się jej pytaniem.
-A tak jakoś.-spojrzała na swoją sałatkę i zaczęła w niej grzebać widelcem. Posłałam ku niej mój zdziwiony wzrok, ale go nie zobaczyła. Popatrzyłam pytająco na chłopaka siedzącego obok mnie, ale on tylko wzruszył ramionami.
-Już niedługo przedstawienie, denerwujecie się?-ciszę między nami przerwał właśnie Nick.
-Bardzo, nigdy nie występowałam na takiej scenie, ale to jeszcze prawie miesiąc.-przewróciłam oczami.
-No niby tak, ale to szybko zleci zobaczysz.-puścił do mnie oczko.
-Ally, co tak nagle zamilkłaś?-szturchnęłam ją w ramię.
-A nic, wiecie muszę iść...berf od historii coś ode mnie chciał.-powiedziała, szybko wstała i chwytając torbę prawie wybiegła z pomieszczenia pełnego ludzi.
-Co jej się stało?-zapytałam Nicka.
-Nie mam pojęcia, od kilku dni dziwnie się zachowuje.-powiedział chłopak nadal patrząc na drzwi, za którymi zniknęła nasza przyjaciółka. Wzruszyłam ramionami i wróciłam do jedzenia.

~*~

#Zayn P.O.V#

Cieszę się, że mam już za sobą powiedzenie wszystkim prawdy. Ta reakcja Izzy...Trudno opisać jak się czuję. W pewnym sensie czuję ulgę, że nie muszę już udawać. Jednak wiem, że skrzywdziłem Isabellę. Mało brakowało, a to ona byłaby moją dziewczyną, wtedy byłbym najszczęśliwszym chłopakiem pod słońcem, ale w tym zjebanym świecie zawsze musi pójść coś nie tak. Zawsze tak jest, super, genialnie a potem bum! I już jest do dupy. Nie mogę ukryć tego, że jestem zakochany w Belli, nawet na chwilę nie przestałem jej kochać. Patrzyłam na nią i Nialla zbolałym wzrokiem, ale nic nie mogłem zrobić i musiałem to znosić. Teraz wszystko będzie inne, przecież tak oficjalnie jestem singlem. Nie muszę uważać na to co robię, albo w pewnym sensie muszę, bo ona ma chłopaka. To, że jestem wolny nie znaczy, ze ona od razu przybiegnie w moje ramiona, to niemożliwe. Ale z drugiej strony mówią, że wszystko jest możliwe. Uwielbiam Niall'a traktuję go jak brata, oddałbym za niego wszystko, no ale nie Bellę. Bella to nie żadna rzecz, którą można się wymieniać. Będę o nią walczył i mam nadzieję, że wygram. Los musi być przynajmniej raz po mojej stronie, prawda?
-Hej Zayni co tu tak siedzisz?-zapytał Louis udając Bellę, tak coraz lepiej wychodziło mu mówienie do mnie "Zayn'i" głosem Izzy.
-Musze coś przemyśleć.-westchnąłem.
-Chyba wiem co.-kiwnął na mnie głową, żebym przesunął się i zrobił mu miejsce, tak też zrobiłem a on usiadł obok mnie.
-Tak bardzo widać?-zaśmiałem się.
-Zayn...od roku było z tobą coś nie tak! Chodziłeś jak zbity szczeniaczek, który nie dostał jakiejś zabawki. Na początku myślałem, że jesteś z tą pożal się Boże Edwards, ale NIGDY-podkreślił.-w obecności Izzy, nie całowałeś jej i nie rozmawiałeś z nią, czasami trzymałeś ją za rękę, ale unikałeś tego jak mogłeś, czasami akurat chciało ci się pić.-zaśmiał się.-Wtedy wiedziałem, że coś z tobą
jest nie tak, że nadal patrzysz na siostrę Harry'ego jakby była jedyna na świecie. Widziałem twój wyraz twarzy kiedy patrzyłeś jak
Izzy wychodzi z Niallem, tego dnia, w którym nam przedstawiłem swoją dziewczynę.
-Tak wyglądała pięknie, chciałem pójść z nią i wszystko wyjaśnić.-przyznałem.
-Przez resztę wieczoru siedziałeś i ciągle patrzyłeś to na zegarek, to na drzwi sprawdzając czy nie pojawi się w nich Isa i Niall. Kiedy wrócili myślałem, że się zabijesz biegnąc za nią po tych schodach.-prychnąłem.-A potem wszystko potoczyło się w szybkim tempie. Izzy zostałą dziewczyną Horana, a ty z dnia na dzień wyglądałeś coraz gorzej.-westchnąłem.-Kochasz ją, prawda?-zadał mi pytanie.
-Nie...Tak.-przyznałem się i przejechałem dłońmi po twarzy.
-Więc...-zaczął.-Wiem, że nie powinienem tego mówić, ale walcz o nią. Trudno mi to mówić, ale wiem, że ci na niej zależy, nie twierdzę, że Niall'owi nie, ale coś ci powiem...-gestem pokazał mi, żebym się do niego przybliżył co też niepewnie, z obawą zrobiłem.-SHIPPUJĘ ZAZZY!-wydarł mi się do ucha.-Więc nie przestawaj walczyć.-poklepał mnie po plecach i uciekł z salonu. Zaśmiałem
się na jego wybuch fangirlingu. Jednak Louis ma rację muszę walczyć.
-Zayn, musimy pogadać.-usłyszałam za sobą Niall'a, przewróciłem oczami i odwróciłem się do niego.
-O czym?-zapytałem głupio się uśmiechając.
-Nie denerwuj mnie, okej?-warknął i usiadł na fotelu na przeciwko mnie. Zmierzyłem go wzrokiem.
-Coś nie tak?-zachichotałem.
-Chciałem cię poinformować, że Izzy, jest moją dziewczyną.-powiedział.
-Odkryłeś Amerykę.-powiedziałem z sarkazmem.
-Wiem, że coś do niej czujesz, ale zrozum, że ją kocham.
-Tak sie składa, że ja też.-prychnąłem.
-Ale zraniłeś ją i byłeś z Perrie.
-Nigdy z nią nie byłem, to zarząd mi kazał.-wyjaśniłem.
-Zawsze mogłeś się nie zgodzić.-warknął.
-Doskonale wiesz jak jest z szefostwem. Gówno ich obchodziło, że nie chciałem tego robić.-popatrzyłem na niego wilkiem.
-To nie zmienia nic. Bella jest moją dziewczyną i ty tego nie zmienisz.
-Będę o nią walczył.-powiedziałem spokojnie.
-Nic ci to nie da. Ona woli mnie, wie, że ja nic jej nie zrobię.-powiedział pewnie.
-Tak? No nie wiem, od tygodnia chodzisz dziwnie podenerwowany.-przełknął nerwowo ślinę. Bingo.-Znam cię nie od dziś i wiem, że masz
coś na sumieniu. Jestem tylko ciekawy co to takiego.-podrapałem się po brodzie.
-Nic nie wiesz.-krzyknął.
-Niby taki niewinny.-uśmiechnąłem się kpiąco.
-Nie oddam ci jej.-oświadczył.
-Wróciłam!-usłyszeliśmy krzyk dziewczyny z korytarza. Szybko wstałem i ominąłem Niall'a.

~*~
IZZY P.O.V

-Wróciłam!-krzyknęłam kiedy tylko przekroczyłam próg domu.
-Izzy!-przywitał mnie Zayn i szybko mnie przytulił, niepewnie oddałam uścisk, bo szczerze nie miałam pojęcia o co chodzi.
-Coś się stało?-zapytałam.
-Nie, ale tak pomyślałem, że moglibyśmy pójść do kina?-popatrzył na mnie z nadzieją w oczach i miną szczeniaczka.
-Ta mina w twoim wieku?-przewróciłam oczami.-Nie wiem Zayn, chyba nie powinnam...
-Ohh daj spokój! To tylko przyjacielskie wyjście do kina. Oglądniemy jakiś film, zjemy popcorn.-patrzył na mnie wyczekująco.
-Noo dobrze.-zgodziłam się w końcu.
-Chętnie pójdę z wami.-wtrącił się Niall, który opierał się o framugę drzwi od salonu.
-Może lepiej zostań, to przyjacielski wypad.-powiedział sugestywnie Zayn.
-Nie chętnie obejrzałbym film.-uśmiechnął się sztucznie. Zapadła cisza...niezręcznie...
-To ja pójdę coś zjeść.-stwierdziłam, rzuciłam torbę na ziemię obok drzwi i sprintem pokonałam drogę z przedpokoju do kuchni.
Ich zachowanie było zdecydowanie dziwne. Co oni nagle tacy chętnie na jakiekolwiek wyjście? Do kuchni wszedł Louis.
-O dobrze, że jesteś.-pwoiedziałam i usiadłam na przeciwko niego przy stole.
-Co jest mała?
-Wiesz co się dzieję z Zayn'em i Niall'em?
-Nie, a co miałoby się z nimi dziać?-zapytał.
-Dziwnie się zachowują.-popatrzyłam na niego.-Okej bardziej niż zwykle.-dodałam, gdy zobaczyłam jego minę.
-Może mają powód.-wzruszył ramionami.
-Dzięki za pomoc.-powiedziałam sarkastycznie.
-Po prostu mają sprawy, które muszą załatwić między sobą.-wytłumaczył.
-Zayn zaprosił mnie do kina.-podrapałam się w głowę, a na jakiego twarzy pojawił się uśmiech.
-Już?-popatrzyłam na niego niepewnie, czy on o czymś wiedział?-To znaczy...to fajnie, idziesz z nim prawda?-zapytał szybko.
-Zgodziłam się, a potem jeszcze Niall powiedział, że chętnie z nami pójdzie.
-Ahaa...-powiedział jakby zawiedziony.
-Louis...-wstałam od stołu i podeszłam do niego.-Czy ty o czymś wiesz, ale nie chcesz mi powiedzieć?-skulił się pod moim spojrzeniem, On na serio się mnie bał?
-N-nic przysięgam.-zająknął się i spuścił głowę.
-Lou...-zaczęłam.
-Naprawdę!-krzyknął i uciekł z kuchni. Pokiwałam bezradnie głową, co za wariat.
-Ja z nią pójdę...nie ty zostaniesz...gówno mnie to obchodzi!-usłyszałam strzępki kłótni chłopaków. Dlaczego się kłócą...ughh mam lepszy pomysł. Zrobiłam minę jakby nad moją głową zaświeciła się żaróweczka. Wyciągnęłam  kieszeni spodni telefon i wybrałam numer do Luke'a, dawno go nie widziałam, bo razem z chłopakami promowali swoją nową płytę, którą mam, ze specjalną dedykacją.
-Halo?-odebrał po kilku sygnałach.
-Hej Luke!
-O Bella.-powiedział wesoło.
-Co tam u ciebie? Dawno cię nie widziałem.-stwierdził.
-No tak, ale mam pomysł może pójdziemy do kina czy coś i pogadamy?-zaproponowałam.
-Jasne, chętnie.-odpowiedział.
-Przyjedziesz do mnie koło 18?-zapytałam.
-Tak!-zgodził się.
-To jesteśmy umówieni.
-Do zobaczenia!-pożegnał się i rozłączył. Miałam 2 godziny. Pobiegłam do pokoju mijając po drodze, w dalszym ciągu kłócących się przyjaciół. Przewróciłam na ten widok oczami. Wzięłam ciuchy na zmianę, czyli białe spodnie, czarny top i miętowy sweterek. Potem poszłam pod prysznic
i wykonałam wszystkie czynności, żebym była gotowa na 18.
Właśnie kończyłam się przygotowywać, kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko zbiegłam na parter po drodze zabierając torebkę. Kiedy zbiegłam po schodach Zayn już tam był i rozmawiał z Hemmo. Popatrzył na mnie.
-Co to ma być mieliśmy iść do kina.
-Ciągle się kłócisz z Niallem, on nie lepszy nie chcę takiej atmosfery na spotkaniu wyjaśnijcie sobie, to co macie sobie wyjaśnić i wtedy wyjdziemy razem.-powiedziałam i wyszłam z domu razem z Lukiem.

_______________________________________________
I jest nowy rozdział! Dziękuję za mnóstwo wyświetleń, normalnie w to nie wierzę i za 13 komentarzy pod ostatnim rozdziałem to dużo dla mnie znaczy ;)
rozdziały pojawiają się rzadziej ale więcej szkoła się zaczęła jestem w 3 klasie gim i zaczęlo się naprawdę ostro, więc wiecie.
Takze do następnego! Nieługo ruszamy z nowym opowiadaniem! Jeeej!
~Isabella Greey

16 komentarzy:

  1. jeeeeej coś przeczuwam ZAZZY!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. awwwww KOCHAM KOCHAM KOCHAM ROZDZIAŁ OCZYWIŚCIE WSPANIAŁY!!!! *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooommmggg mówiłam , mówiłam że się będą kłócić 0___0 Nieee
    Haha padłam z Lou jak się dar do ucha Zaynowi hahahha
    Ej może to głupie pytanie ale czy Niall zdradza Izzy z Ally ??? O_o

    OdpowiedzUsuń
  4. boże weź ty dziewczyno już doprowadź do ZAZZY bo ja strasznie niecierpliwa jestem xD ale i tak oczywiście rozdział wspaniały i wgl zajebisty :* no ale szybciej z ZAZZY!!!!!! <3 <3 <3 Ale jak coś to nie poganiam xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Superowy rozdział. Coś mi mówi, że Niall i Ally ten teges ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG czy Niall zdradza Belle z Ally ??? Rozdział zajebisty jak zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda ze kończy się nizzy :( Ale shippuje zizzy i nizzy xD Co z tym opowiadaniem o Niallu? Czekam xD na nexta też ;) @gabrysia2699

    OdpowiedzUsuń
  8. To był genialny rozdział, a że ja tak bardzo shippuję ZAZZY to jestem przeszczęśliwa. A tak poza tym mój instynkt podpowiada mi, że Niall i Ally sobie coś tam po cichutku ze sobą kręcą! ALE SUPER. Dobra nie będę się już dalej wywodzić, bo muszę lecieć, ale pamiętaj -----> ZAZZY FOREVER ~@1d_to_poland pozdrawia z twittera krztusząc się z radości bo ZAZZY

    OdpowiedzUsuń
  9. oo Niall i Ally??? nareszcie bd ZAZZY!!!! JEEEJ!!! KC <3

    OdpowiedzUsuń
  10. wow nieźle xD i rozdział oczywiście zajebisty co to dużo mówić :*

    OdpowiedzUsuń
  11. boski boski boski *.* wyraża więcej niż tysiąc słów xD

    OdpowiedzUsuń
  12. awwwww :* wspaniały!! i wyczekuje ZAZZY!! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jezu jaki genialny blog <3 Normalnie mistrzostwo *.* Czekam na nexta :D Normalnie Luke i Izzy <3 Oni są tacy fajni xd no ale Izzy i Zayn też xd Pozdrawiam :D :* i czekam z niecierpliwością na następny rozdział :D /K. <3

    OdpowiedzUsuń