niedziela, 7 września 2014

ROZDZIAŁ 36

ZAPRASZAM NA ROZDZIAŁ 36 ROZPOCZYNAJĄCY DZIAŁ "ZDRADZONA"
W TYM DZIALE PRZESKOCZYMY TROCHĘ MIESIĘCY ;)
MIŁEGO CZYTANIA!
__________________________________________________________
~*~

Minęło kilka miesięcy. Jestem już z Niall'em prawie rok. To zdecydowanie minęło bardzo szybko. Wszystkie próby to występu zajmowały mój wolny czas. Jestem szczęśliwa, cieszę się, że chodzę do szkoły artystycznej, wreszcie mogę robić to co lubię. Nathan...zdaje się, że dał mi spokój. Mam taką nadzieję, bo nie chciałabym mieć znowu jeszcze jego na głowie. Mój brat znalazł dziewczynę! Tak w końcu ten szympans znalazł kogoś dla siebie. Dziewczyna nazywa się Camila (sprawdźcie bohaterów!). Jest bardzo miła, ładna i cieszę się, że jest z moim bratem. Harry nie mógł trafić na nikogo lepszego. Dobrze się z nią dogaduję i jakoś znoszę to, że zabiera mi Hazzę.

~*~

-Izzy! Ubieraj się!-usłyszałam krzyk Nialla. Potem drzwi się otworzyły i wszedł przez nie chłopak.
-Gdzie?-zapytałam.-Nie było żadnych planów na dzisiaj.-jęknęłam i opadłam na łóżko.
-Zayn chcę iść z nami na kolację, bo chce nam coś powiedzieć.-usiadł obok mnie.
-Muszę iść?-wzięłam poduszkę i uderzyłam się nią w twarz.
-Prosił, żeby byli wszyscy.-powiedział.
-Okej, gdzie idziemy?-westchnęłam.
-Do restauracji.-klepnął mnie z udo.
-Nie możemy do pizzrii? Co on się będzie oświadczał?-prychnęłam i nagle dotarła do mnie myśl, że to może być prawda.
-Nigdy nic nie wiadomo.-wzruszył ramionami.-Ubierz tą czerwoną sukienkę, proszę.-poruszył znacząco brwiami i zrobił minkę szczeniaczka, co w połączeniu wyglądało komicznie.
-Nie.-wystawiłam mu język.-Nie mam pojęcia w czym pójdę.
-A ja podałem ci propozycję.-uśmiechnął się.
-Chodź ze mną do garderoby.-wstałam i pociągnęłam go za rękę.
-Po co ty mnie tam ciągniesz?-zapytał i przytulił mnie od tyłu.-Chętnie zostałbym tutaj w pokoju.-mruknął mi do ucha.
-Zbok!-pisnęłam, wyrwałam się z jego objęcia i pobiegłam do gardroby. Po chwili Niall wszedł do pomieszczenia.
-Więc, po co tu jestem?-zapytał.
-Pomóż mi wybrać sukienkę.-rzuciłam w niego jakąś bluzką.
-Ja już mam swój typ...-przeciągnął i usiadł na pufie.
-Nie założę jej.-powiedziałam stanowczo.
-Dlaczego?-zapytał.
-Bo jeszcze ci stanie i krasnoludki ci będą musiały pomóc.(co ja piszę? xD)-mruknęłam.
-Jeśli będziesz chciała to ty będziesz mogła mi pomóc.
-Niall!-warknęłam na niego.
-Przepraszam.-westchnął i mnie przytulił.-Po prostu lubię się z tobą droczyć.-mruknął mi we włosy.-Ubierz tą.-powiedział i sięgnął za moje plecy do szafy, w której wisiały sukienki. Odsunął się ode mnie i wcisnął mi ją do rąk. Potem popchnął mnie do przymierzalni, nawet nie dał mi spojrzeć na to co wybrał. Spojrzałam na materiał w moich rękach, była to czarna sukienka z dopasowaną górą i rozkloszowanym dołem. Na plecach był złoty zamek. Była prosta, a ja uwielbiam proste sukienki, są najlepsze.
-Podoba mi się.-oznajmiłam i przebrana wyszłam zza kotary.
-Mi też.-powiedział Niall i uśmiechnął się cwaniacko. Przewróciłam oczami.
-Za ile mamy jechać?
-Za 15 minut.-odpowiedział chłopak, a ja popatrzyłam na niego z niedowierzaniem. Jak ja mam się wyrobić w kwadrans?
-Idę do łazienki.-powiedziałam i pobiegłam do wspomnianego pomieszczenia. Nie miałam na sobie żadnego makijażu, w sumie to lepiej, bo nie traciłam czasu na jego zmywanie. Nałożyłam podkład, korektor pod oczy i puder. Zrobiłam kreski na powiece i wytuszowałam rzęsy. Na usta nałożyłam różowy błyszczyk i byłam gotowa...chwila moje włosy! Jak mogłam zapomnieć o włosach,
patrząc cały czas w lustro? Strzeliłam sobie facepalma w myślach i zaczęłam rozczesywać moje kołtuny na głowie, zwane też potocznie: włosami.
-Isaaa wszyscy czekamy na ciebie.-usłyszałam Nialla. Zaczął pukać do drzwi.
-Okej! Dajcie mi jeszcze pięć minut muszę wyprostować włosy.-krzyknęłam i zaczęłam sprawdzać czy prostownica jest już gotowa. No, a jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy, bo się oparzyłam w rękę. Syknęłam cicho pod nosem, żeby Niall mnie nie usłyszał i przewróciłam oczami na swoją głupotę. Mimo bólu wzięłam ostrożnie urządzenie do ręki i zaczęłam prostować po kolei pasemka moich włosów. Po kilu minutach skończyłam. Wybiegłam z pokoju prosto na...Zayn'a.
-Ej spokojnie.-złapał mnie za ramiona i przytrzymał, żebym nie upadła.
-O Zayn, co tu robisz?-zapytałam.
-Niall stwierdził, że nie ma do ciebie sił i nie chce mu się biegać po ciebie co pięć minut, więc się poświęciłem.-uśmiechnął się. Spojrzałam na niego z politowaniem, mówił jakby co namniej poświecił swoje życie.
-Tak to takie trudne wejść na pierwsze piętro.-przewróciłam oczami.
-Nie ważne, długo jeszcze?-zapytał.
-Nie, jeszcze tylko torebka.-weszłam do garderoby.-Po co nas ciągniesz do restauracji? Proszę powiedz, że nie chcesz się oświadczyć czy coś. Bo wiesz ja bym wolała pizzerię.-krzyknęłam do niego zza drzwi i chwyciłam torebkę, krórej szukałam. Bingo.
-A co? Zazdrosna?-uniósł brwi.
-Nie, po prostu, chciałabym się przygotować psychicznie na takie coś.-odpowiedziałam. Nie byłam zazdrosna, już dawno przeszła mi zazdrość o Perrie. Przyzwyczaiłam się do tej dwójki razem. Nie przeszkadzało mi to, ja miałam Horana.
-Nie musisz się obawiać. Jest wręcz odwrotnie i jestem szczęśliwy z tego powodu.-uśmiechnął się.
-Co ty taki szczęśliwy?-zdziwiłam się.
-Zrozumiesz jak wam wszystko wyjaśnię.-powiedział.
-Okej, ale jak bez ważnego powodu, wbiłam się w tą sukienkę, zamiast w dresy to kopnę cię w dupę.-uśmiechnęłam się słodko.
-Wyglądasz pięknie.-ponownie się uśmiechnął, coś z tym chłopakiem jest nie tak. Wystawił do mnie rękę.-Madame?
-Zayn idź się lecz.-powiedziałam, ale podałam mu rękę i po chwili schodziliśmy po schodach pod ramię.
-Nareszcie! Ileż można czekać?-westchnął Lou.-Właśnie dlatego nie mam dziewczyny.-wskazał na mnie.
-Najwyższy czas, żebyś to zmienił. Tak jak mój brat. Poza tym nie moja wina, ze nagle wyskoczyliście z wyjściem do restauracji. Jakbym wiedziała wcześniej, to nie musielibyście na mnie czekać. Będzie Camila?-zwróciłam się z pytaniem do Harry'ego.
-Nie. Zayn za późno nas poinformował.-popatrzył wymownie na Mulata, który nawiasem mówiąc nadal mnie trzymał. Spojrzałam na Nialla, który przeszywał wzrokiem nasze ramiona. Od razu wyplątałam swoją rękę i do niego podeszłam.
-Po prostu to było spontaniczne. Wpadłem na ten pomysł i od razu wszystko zorganizowałem.-wyjaśnił Malik.
-Dobrze, jedziemy?-zapytał Liam.
-tak.-odpowiedzieliśmy jednocześnie.
-To ruszać dupy.-Payne klasnął w ręce i wskazał na drzwi.
-Jaki miły.-zaśmiałam się.
-Nie miły, ale głodny. Wynocha.-uśmiechnął się. Niall złapał mnie za rękę i splótł nasze palce.
-Zayn mógłbyś coś zdradzić z tej twojej tajemnicy?-zapytał Louis, gdy byliśmy już w aucie. Ja siedziałam na kolanach Nialla, bo miejsc było tylko pięć. Wydaję mi się, że chłopak nie miał nic przeciwko temu, wręcz odwrotnie. Harry prowadził, a Liam siedział na miejscu pasażera.
-Dowiecie się podczas kolacji.-zaśmiał się Zayn.
-Możemy jechać do pizzerii?-zapytałam ponownie.
-Nie, zjesz coś dobrego, a nie to niezdrowe coś.-powiedział Malik.
-Ej!-pisnęłam w tym czasie z moim chłopakiem.-Nie obrażaj pizzy.-powiedziałam i szturchnęłam go w ramię, bo siedział obok nas.
-Ale się dobraliście.-Zayn przewrócił oczami.
-Nie powiem dzięki komu tak się stało.-warknął Niall. W samochodzie zapadła komlpetna cisza, Lou który rozmawiał z Liam'em przez siedzenie ucichli. Jedynie co było słychać to radio, w którym grała Katty Perry-Unconditionally
-Wiesz, co chyba powinieneś mi dziękować.-krzyknął Zayn.
-Słucham? Dziękować za co?-również krzyknął Horan i zacieśnił uścisk wokól mojej talii.
-Harry, daleko jeszcze?-zapytałam mojego brata. Nie chciałam dłużej słuchać Nialla i Zayna. Prędzej czy później, któryś z nich powiedziałby coś co wbiłoby mi nóż w serce i ta kolacja nie byłaby taka przyjemna na jaką się zapowiadała.
-Właśnie dojechaliśmy na miejsce.-odpowoiedział i auto stanęło, ja odetchnęłam z ulgą. Niall otworzył drzwi, a ja szybko wyskoczyłam z auta. Miałam jedynie nadzieję, że Niall i Zayn nie będą obok siebie siedzieć przy stole, skończyłoby się katastrofą. Chyba Bóg wysłuchał moich modlitw, bo Niall siedział obok mnie, a Zayn na przeciwko mnie, nie skakałam radośnie z tego powodu, no
ale cóż. Obok Zayna siedział Harry i Liam, a po drugiej stronie mnie siedział Louis.
-Więc co jemy?-zatarł ręce Liam i wziął się za przeglądanie MENU.
-Faktycznie jesteś głodny.-zaśmiałam się.
-Mówiłem.-Dobry wieczór, w czym mogę państwu pomóc?-nagle z nikąd przy naszym stoliku pojawiła się kelnerka. Posłałam jej zdziwione spojrzenie, ale chwile potem się do niej uśmiechnęłam co odwzajemniła.
-Co dzisiaj polecacie?-zapytał Tommo.
-Dzisiaj owoce morza.-odpowiedziała. Na te słowa w tym saym czasie ja i Niall skrzywiliśmy się. Oboje tego nienawidziliśmy, niemal tak samo bardzo jak majonezu.
-ja poproszę stek.-odezwał się Harry.-z dodatkami.
-Ja to samo.-powiedzieli w tym samym czasie Liam, Zayn i Lou. Wszyscy popatrzyli na mnie i mojego chłopaka.
-Macie tu może pizze?-zapytał Niall i uśmiechnął się do mnie. Prychnęłam pod nosem śmiechem.
-Najlepszą w mieście.-stwierdziła dziewczyna i posłała nam uśmiech.
-Więc poprosimy dwie. Jedną dużą i jedną średnią.-powiedział Irlandczyk. Posłałam wygrany uśmieszek do Zayna, który obraził w samochodzie moje ulubione danie, a on przewrócił oczami.
-Ale jakie konkretnie?
-Coś dobrego, zdajemy się na panią.-odpowiedziałam.
-Oczywiście. Coś do picia?

~*~

Właśnie kończyliśmy nasze posiłki. Jak na razie Malik nie poruszył tematu, dlaczego nas tu zaciągnął.
-Ja już nie mogę.-oznajmiłam i ułożyłam sztućce na talerzu, zostało mi jakieś trzy kawałki.
-Pomogę ci.-powiedział chętnie Niall i zabrał jeden trójkąt z mojego talarza.
-Więc Zayn...-zaczął Liam.-Po co nas tu przywlokłeś?
-Tak, chyba nadszedł czas, żeby wam to wyjaśnić...
-Więc?-ponaglił go Tomlinson.
-Chodzi o Perrie...
-Czyli jednak planuje się oświadczyć.-podsumował Niall, a mnie zatkało.
-Nie!-zaprzeczył od razu sam zainteresowany.-To nie o to chodzi.
-Więc o co Zayn? Zaczynamy się denerwować.-powiedział mój brat.
-Ja nigdy nie byłem z Perrie.-gwałtownie wyplułam colę, którą akurat miałam w ustach. Zaczęłam się krztusić, a Niall zaczął mnie klepać po plecach, co ani trochę mi nie pomagało, wręcz przeciwnie. Cała uwaga gości skierowała się na nasz stolik, z resztą nie dziwię się.
-Isa wszystko w porządku.-Louis położył rękę na moim udzie.
-Tak jasne.-powiedziałam, gdy już się uspokoiłam.
-To była umowa...-kontynuował Zayn.-Umowa na rok, który minął wczoraj, musiałem udawać chłopaka Edwards.
-Dlatego tak dziwnie się zachowywałeś.-stwierdził Niall.
-Dlaczego nam nie powiedziałeś?-zapytał z pretensją w głosie Payne.
-Nie mogłem nikomu powiedzieć.-w tym momencie popatrzył na mnie, a ja spuściłam głowę i zaczęłam patrzeć na swoje paznokcie.
-Czyli "zerwałeś" z Perrie?-Louis zrobił cudzysłów w powietrzu.
-Tak. Nic nas już nie łączy, żadna umowa, więc mogłem wam powiedzieć...



_________________________________________________________________________
Więc Zayn jest singlem ^^ Co wy na to?
Przypuszczałyście, że coś takiego się stanie?
KOMENTUJCIE! PROSZĘ!TO BARDZO MOTYWUJE!
DZIĘKUJĘ ZA PONAD 25 TYS. WYŚWIETLEŃ! NIE MOGĘ W TO UWIERZYĆ. DZIĘKUJĘ!

DO NASTĘPNEGO!
~Isabella Greey!

14 komentarzy:

  1. nareszcie zayn się uwolnił !

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu Jezu Jezu , jeeeej Zayn saaaam a Izzy....Nie -_- . Boże jak na siebie nakrzyczeli w aucie Niall i Zayn :""( Ja nie chcę żeby któryś z nich cierpiał z powodu Izzy :""""((

    OdpowiedzUsuń
  3. KOCHAM KOCHAM I JESZCZE RAZ KOCHAM TWOJEGO BLOGA !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hah w końcu Zayn singlem *__* ale Izzy JESZCZE RAZ BŁAGAM NIECH NIKT NIE CIERPI Z JEJ POWODU PO UMREE!!!!!!!
    czekam na nexaa!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. WIEDZIAŁAM BICZYS! KURWA, WIEDZIAŁAM! AJSKEXOWBFISNEOSNADDDNSOF! TERAZ NI SIĘ ODKOCHA, ISA BD Z ZAYNEM I BĘDZIE OK! CZEKAM NN <3

    OdpowiedzUsuń
  6. booosko!!! *.* KOOOCHAM!!! <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział jak zawsze boski :) Izzy i Niall są taką słodką parą....aż łza w oku się kręci <3 Czekam na next.
    Pozdrowienia<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  8. B O S K I E! Proszę, niech żadne z nich jakoś tego bardzo nie przeżywało ;c
    Przeczuwam, że Izzy póżniej wyląduje z Zaynem (boże, jak to brzmi :D), ale niech jeszcze będzie z Niallem, Zayn musi się namęczyć i pokazać, że mu zależy. Niech Niall też nie daje za wygraną, wtedy będzie ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz tylko kurwa czekam na ZAZZY!!!!!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. no i ZAJEBISTY!!!!!!!! i teraz Zayn ma być z Izzy!! <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  11. I TAK MA KURWA BYĆ BICZYYYYS!!!!! ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. awwwww *.* boże cudo kocham cię <3 a wspominałam też że kocham nad życie to opowiadanie? nie??? to wspominam teeeeraz ^^ jest po prostu zajebiste tego się kurwa nie da opisać słowami i wgl NADSZEDŁ CZAS NA ZAZZY KURWA!!!!! jak się cieszę xD no bo mam nadzieję że bd ZAZZY!!!!! no bo skoro Zayn już jest wolnym ptakiem to teraz tylko mam nadzieję kwestia czasu aż pojawi się ZAZZY!!!!! KOCHAM KOCHAM KOCHAM!!!!!! <3 <3 <3 POZDERKI I KURWA Z KUREWSKIM OCZEKIWANIEM CZEKAM NA NEEEEXT!!!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  13. 3 słowa: WOW WOW WOOOOOOOOW!!!! *.* :* <3

    OdpowiedzUsuń
  14. buuuum buuuum nareszcie!!!!!! :*

    OdpowiedzUsuń