poniedziałek, 25 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 32

ciekawe czy was coś zaciekawi w tym rozdziale ; D pisząc go sama nie wiedziałam czego się mam spodziewać. Zero wcześniej
przygotowanych pomysłów. Jednym słowem: YOLO!
______________________________________________________________

Minęły dwa dni od kiedy poznałam Perrie. Trudno mi to powiedzieć, ale to naprawdę miła dziewczyna. Bywa u nas codziennie, a ja mam ochotę wtedy gdziekolwiek wyjść byle nie widzieć naszych gołąbeczków razem, bo wtedy coś rozrywało mnie od środka. Zaprzyjaźniłam się z Ally (zajrzyjcie do bohaterów, jeśli chcecie), chodzi razem ze mną do klasy i ma niesamowity głos, strasznie go jej zazdroszczę. Nick przyjeżdża po mnie codziennie i nie wiem dlaczego, ale chodzi za mną krok w krok. Czy on nie umie znaleźć sobie kolegów? Czasami jest to irytujące, ale bardzo dobry z niego kolega. Potrafi mnie rozbawić. Cała moja klasa jest spoko, oprócz kilku plastików, które zdarzają się w każdej szkole. Luke co chwilę do mnie dzowni z pytaniem czy wszystko w porządku, za każdym razem kłamie mówiąc, że tak. Niall bardzo się mną przejmuje, ciągle ze mną gdzieś wychodzi, a ja coraz lepiej czuję się w jego towarzystwie.
Wczoraj na zajęciach z instrumentów, okazało się, że obowiązkowa jest gra na gitarze. Możecie sobie wyobrazić moją minę kiedy to usłyszałam, nie umiem grać na gitarze, jak patrzę na gitarzystów to dla mnie czarna magia. Te wszystkie chwyty, struny.  Załamałam się myślą, że będę musiała poprosić kogoś z klasy o pomoc. Jednak po kilku sekundach przypomniałam sobie, że mój brat gra w zespole, a jego przyjaciel i oczywiście mój, gra genialnie na tym instrumencie...poproszę werbelki (wyobraźcie sobie to co nie? Bo nie wiem jak opisać werbelki XD) Niall Horan!
Dzisiaj czwartek, oznacza to, że mam 6 lekcji. Wstałam jak zwykle o 6.45. Ubrałam się w krótkie, czarne spodenki, czerwony top, czerwone converse'y i wzięłam ze sobą czarną bluzę na zamek. Jak zwykle za dwadzieścia ósma wyszłam przed dom, gdzie czekał Nick. Razem pojechaliśmy do szkoły.
Gdy już dojechaliśmy pod szkołę, od razu wyczułam, że coś jest nie tak. Ludzie się na mnie gapili, w sumie na nas, ale miałam wrażenie, że bardziej na mnie. To było dziwne uczucie idąc po szkolnym korytarzu, kiedy każdy patrzył w twoją stronę.
-Mam coś na twarzy?-odwróciłam się do Jonhsona i zapytałam. Ten zaczął uważnie oglądać moją twarz.
-Nie, to nie to.-stwierdził. Przewróciłam oczami, byłam zdezorientowana tą całą sytuacją.
-Skąd znasz Nialla Horana?!-wszystko się wyjaśniło wraz z przybiegnięciem do mnie blond włosej dziewczyny. No i wszystko jasne!
Skąd oni o tym wiedzą?
-Słucham?-powiedziałam zdezorintowana.
-Nie udawaj! Wasze zdjęcia krążą w internecie.-zapiszczała radośnie.
-Uhh..Niall?-odchrząknęłam niepewnie.
-Izzy!-zostałam uratowana, po prostu uwielbiam Ally. Zawsze przychodziła mi z pomocą w odpowiednim momencie.
-Przepraszam, muszę iść.-powiedziałam i szybko wyminęłam Blondynkę, to samo zrobił Nick.
-No dziewczyno, opowiadaj.-zaśmiała się moja koleżanka.
-Ale o czym?-udałam głupią.
-Jak to? Coś mi się wydaję, że masz nam dużo do opowiedzenia.-popatrzyła na mnie sugestywnym spojrzeniem.
-Dobrze, chyba wam mogę powiedzieć, z resztą pewnie i tak nie długo wszyscy się dowiedzą.-westchnęłam. Byłam pewna, że teraz nie
dam rady się 'ukrywać'. Będę musiała jakoś to przeżyć.
-No to opowiadaj...
-Mogę po lekcjach?-zapytałam, a dziewczyna przytaknęła głową.

~*~

Po lekcjach poszliśmy do kawiarni nie daleko szkoły. Zamówiliśmy soki i usiedliśmy przy stoliku. Po kilku minutach kelnerka
przyniosła na tacy nasze zamówienia.
-Więc...-powiedziała dziewczyna, chciała mnie skłonić do opowiedzenia historii. Nie wiem jakim cudem Ally wytrzymała te sześć
godzin, miałam wrażenie, ze dla niej to istna katorga. Bardzo była ciekawa, o co chodzi. Z resztą nie tylko ona, cała szkoła
nagle mnie znała i chciała mi we wszystkim pomóc. Właśnie takiego zachowania chciałam unikać. Jestem normalną uczennicą, nie ma
we mnie nic nadzwyczajnego. Ludzie zrozumcie to!
-Więc...Mam na nazwisko Styles...
-Tak jak Harry...-stwierdziła Ally.-Jesteś jego kuzynką?-Westchnęłam.
-Nie do końca...-zaczęłam.-Jestem jego siostrą...-dziewczyna spojrzała na mnie zszokowana, Nick zrobił to samo.
-Co? On ma jedną siostrę, wiedziałabym coś.-zaśmiała się nerwowo.
-Słuchaj, nie chciałam, żeby ktoś o mnie wiedział. Nie czuję się komfortowo, gdy ktoś zwraca na mnie zbyt dużo uwagi. Widziałaś
co się działo dzisiaj? Co będzie kiedy dowiedza się, że jestem siostrą Harry'ego i mieszkam razem z nimi?
-Mieszasz z nimi? Harry to twój brat? Ja pierdole, może jeszcze mi powiedz, że jesteś dziewczyną Nialla.
-Nie, to akurat nie.
-Jezu, ale zaskakujący dzień.-powiedział Nick i przejechał dłońmi po twarzy.
-Uwierzcie, że ja też się go nie spodziewałam.-uśmiechnęłam się do nich.-Przepraszam was, ale chyba musze wracać do domu. Muszę
porozmawiać z Harry'm i to raczej szybko.

~*~

-Jestem!-krzyknęłam po przekroczeniu progu.
-Jak dobrze.-powiedział Harry i zaczął ciągnąć mnie do salonu.
-Wiesz co się stało?-zapytał Niall.
-Nie, w szkole było normalnie. No o ile normalne jest to, że każdy pytał skąd cię znam.-westchnęłam.
-Co powiedziałaś?-zapytał Liam.
-Nic, cały czas obok mnie byli Nick i Ally i zbywali zaciekawionych.
-To dobrze.-odetchnął mój brat.
-Na Twitterze jest szał.-oznajmił Louis.
-Każdy myśli, że jesteście parą.-prychnął Malik.
-Przeszkadza ci to?-popatrzyłam na niego wilkiem. Nasze relację nie zmieniały się od dwóch dni. Ja starałam sie nie zwracać na
niego uwagi, a jeśli już to mu wrednie odpowiadałam, nie byłam dla niego miła. Ludzie, właściwie dlaczego miałabym być dla niego
miła?
-Tak.-warknął.
-Zajmij się swoim związkiem, a mnie zostaw w spokoju.
-Już, spokojnie.-powiedział Lou.
-Najlepsze jest to, że prawie każda fanka cię polubiła. Nie ma na ciebie hejtów, każdy cieszy się, że Niall znalazł swoją drugą
połówkę.-uśmiechnął się Harry, a ja posłałam uśmiech Horan'owi
-To chyba dobrze.-wzruszyłam ramionami.
-Nie wiadomo.-oznajmił Liam.-Dzwonili do nas z mendżementu, mamy dzisiaj spotkanie. Ty też masz na nim być.
-Co niekoniecznie może się skończyc dobrze.-stwierdził Zayn.-Uwierz na słowo.
-Dramatyzujecie...

~*~

Dwie godziny później siedzieliśmy w jakiejś sali konferencyjnej. Kiedy się w niej znalazłam, zaczęłam sie stresować. Co jeśli Malik ma rację? Może będą chcieli, żebym wyprowadziła się od chłopaków. Ubrałam się elegancko, w końcu jakby na to nie patrzeć, to było poważne spotkanie. Ubrałam biało-czarną krótką spódnicę i do tego biały top. Na nogi wsunęłam moje ukochane czarne lity.
-Już jesteście, to dobrze.-ktoś wszedł do sali i nie fatygując się, żeby się powitać usiadł przy stole na przeciwko nas.
-Tak jak prosiłeś Joe.-powiedział poważnie Liam.
-Sprawa wygląda tak, że w sieci krążą zdjęcia Nialla i Isabelli. Teraz pojawi się mnóstwo pytań.
-Tak, to do przewidzenia.-powiedział poważnie mój brat.
-Stwierdziliśmy, że trzeba powiedzieć prawdę, że Izzy jest twoją siostrą i...
-I...-pogonił go Niall.
-Skłamać, że Isa jest twoją dziewczyną.-słucham?-Fanki są bardzo szczęśliwe, że masz dziewczynę. Jeśli okaże się, że do tego jest siostrą Hazzy nasze notowania wyskoczą jak szalone w górę. Będziecie w każdej gazecie.
-Nie możecie kazać mojej siostrze udawać.
-Jest dobrze Harry.-odezwałam się.Kilka razy zastanawiałam się jaky to było, gdybym była dziewczyną Horana, a teraz ma okazję to sprawdzić.
-Mi też to nie przeszkadza, i...jeśli Izzy by chciała to nawet nie musimy udawać.-powiedział niepewnie blondyn. Spojrzałam na niego i szeroko się uśmiechnęłam.
-Masz rację, według mnie nie musimy udawać.-Niall złapał mnie za rękę. Kątem oka widziałam, że Zayn'owi mało żyłka nie pękła. To nie było teraz ważne, bardzo lubię Nialla i cieszę się, że mogę być jego dziewczyną.
-I wszystko jasne. Dzięki mnie są ze sobą, bo znając życie Horan nigdy by się nie odważył jej zapytać.-klasnął w dłonie Joe.
-Idę stąd.-warknął Zayn, zasunął z hukiem krzesło i wyszedł z sali trzaskając drzwiami.
-A temu co?-spytał mężczyzna.
-Okresu dostał.-mruknęłam pod nosem.
-Ostatnio jest nerwowy.-westchnął Liam.
-Więc jutro macie wywiad na żywo o 11 rano.
-Izzy ma wtedy szkołę.-powiedział Hazza.
-To jutro nie pójdzie, napiszesz jej usprawiedliwienie, czy coś.-menadżer machnął lekceważąco ręką.

~*~

Chłopcy byli już na żywo w telewizji, a ja czekałam na swoje wejście. Nigdy wcześniej się tak bardzo nie bałam jak dzisiaj. Ręce trzęsły mi się niemiłosiernie, nogi stawały się jak z waty, a ja marzyłam, żeby to się już skończyło. Co chwilę obok mnie pojawiała się jakaś makijażystka, albo stylistka. Byłam ubrana w koronkową sukienkę w kolorze pastelowego różu, kilka czarnych dodatków i czarne koturny. Chłopaki siedzieli już na tej kanapie dobre 10 minut, co oznaczało, że wkrótce moja kolei.
-Zaraz wchodzisz.-obok mnie, w zasadzie znikąd, pojawił się jakiś facet ze słuchawkami na uszach i mikrofonem.
-Tak..
-3, 2, 1...-lekko popchał mnie w stronę sceny. Na sali rozległy się wielkie brawa, co z tego, że tak pisało na małym telewizorku liczą się chęci.
-Oto dziewczyna, o której od wczoraj zrobiło się bardzo głośno.- Niestety.Wstała i podeszła do mnie wyciągając do mnie dłoń na przywitanie.-Miło mi cię poznać.-powiedziała z uśmiechem.
-Mi również.-odwzajemniłam gest.
-Usiądź sobie obok Nialla, i Zayn'a.-westchnęłam cicho, ale zrobiłam to co powiedziała.-Teraz się wyjaśni kim ty jesteś, bo nikt tego nie wie.-zaśmiała się.
-Tak...-zaczął Harry.-Macie okazję poznać moją siostrę.-powiedział, a na sali momentalnie zrobiło się cicho. Uśmiechnęłam się niepewnie. Prowadząca otrząsnęła się z pierwszego szoku.
-Co...To znaczy, z tego co wszyscy wiemy masz jedną siostrę, Gemmę.
-Bo ta druga nie chciała się ujawnić.-popatrzył na mnie znacząco i zaśmiał się.
-To prawda?-zwróciła się do mnie.
-Najprawdziwsza.-odpowiedziałam krótko.
-No to już wiemy kim jesteś, ale nie wiemy kim jesteś dla Nialla...-popatrzyliśmy się z chłopakiem na siebie.
-Wiesz Miranda...-powiedział Niall.-Miałem to zrobić wczoraj, ale wyciekły nasze zdjęcia i nie mogłem tego zrobić.-powiedział chłopak i wstał, a ja na niego popatrzyłam z zaskoczenie. Co on wyprawiał?
-Tak Niall?-kobieta wyglądała na równie bardzo zdziwioną. Jakiś pracownik studia podał mu kwiaty i pudełko.
-Niall co ty robisz?-syknęłam w jego kierunku.
-Cicho...-mruknął do mnie zdenerwowany.-Więc...-dodał głośniej.-Jak już mówiłem nie miałem okazji zapytać tak oficjalnie, ale Isabello Styles, zostaniesz moją dziewczyną?-on ukląkł, ja wstałam, a Zayn udał odruch wymiotny.
-Matko Niall.-zakryłam dłońmi usta. Byłam kompletnie zaskoczona tym co zrobił.
-Zgódź się!-krzyknęła jakaś fanka z widowni.
-Więc?-blondyn uśmiechnął się do mnie.
-Oczywiście, że tak.-wykrztusiłam z siebie i mocno go do siebie przytuliłam. Chłopak się zaśmiał i podniósł mnie do góry, okręcając nas wokół swojej osi. Podał mi kwiaty i otworzył pudełko, w którym znajdował się naszyjnik z literką "N" wysadzaną malutkimi diamencikami. Wyglądało to pięknie. Chłopak trzęsącymi dłońmi zaczął zapinać mi biżuterię na szyi, trochę mu to zajęło, ale w końcu się udało. Z powrotem usiedliśmy na kanapie i spletliśmy nasze dłonie.
-Mam pytanko...-powiedziała Miranda, jak się wcześniej okazało.-Czy Harry miał coś przeciwko temu związkowi.
-Jego się pytaj.-odpowiedział Niall.
-Harry?
-Jeśli Izzy jest szczęśliwa, jest dobrze. Jeśli ją skrzywdzi ma w pierdo...nie będzie miło.-poprawił się w ostatniej chwili. Na sali zapanował śmiech.
-Zayn...wszystko dobrze?-zapytała prowadząca.-Wyglądasz na przybitego...-popatrzyłam na chłopaka siedzącego obok mnie, to była prawda. W jego oczach mogłam dostrzec łzy...co? Nie, na pewno mi się zdawało.
-Wszystko okej.-powiedział wymijająco i znowu zaczął gapić się w swoje ręce.

____________________________________________________________________
Nawet nie wiecie jak bardzo zrobiło mi się żal Zayn'a... ; c
Ale sam sobie winien prawda?
pod ostatnim rozdziałem zaczęłyście się zastanawiać kto to ten Nick(z tego co widzę to was zaskoczę, albo może nie? ; D) i czy Zerrie to ustawka...
bardzo mnie to cieszy, naprawdę!
czekam na więcej komentarzy! Każdy czytam ; )

KTO SHIPUJĘ NIZZY?
~Isabella Greey

7 komentarzy:

  1. to ma być yolo ? to yolo jest cudowne !!! zaskoczenie na maksa aż mam ochotę położyć się na podłodze i krzyczeć ze szczęścia bo Nizzy :0 owszem szkoda mi Malika no ale prawdę mówiąc ona bardzo mi do Nialla pasuje i w sumie mam mały mętlik w głowie bo nie wiem komu kibicować to takie skomplikowane :( hmm jestem bardzo ciekawa co będzie dalej Nizzy czy Zazzy ? piszeszcudownie oby tak dalej do następego :)
    Zośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po namyśle chyba bardziej skłaniam się do Nizzy :) ale nigdy nic nie wiadomo .... ale ta para mi się podoba
      Zośka

      Usuń
  2. omg nigdy bym się tego nie spodziewałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Omg Omg Omg tego się nie spodziewałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sądzę, że to był naprawdę niesamowity rozdział, ale jeśli już Izzy ma mieć chłopaka to musi nim być Zayn, bo jest naprawdę uroczy i sądzę, że Zazzy fajniej brzmi niż Nizzy. Tak czy inaczej świetnie piszesz, ale za to, że było tutaj tyle dramy masz ode mnie wirtualnego liścia. hahaha XD
    ALE TERAZ SERIO - MA BYĆ ZAZZY, BO JAK NIE TO MASZ W PIERDO... NIE BĘDZIE MIŁO. (jak zapewne zauważyłaś cytat z tego rozdziału, bo bardzo mi się on spodobał heh ;D) ~@1d_to_poland pozdrawia z twittera

    OdpowiedzUsuń
  5. TAAAAKK!!!!! NIZZY FOREVER!! Ciesze się że to w końcu zrobiłaś i już nie mogę doczekać się nexta :* Mam nadzieje ze będą razem długo @gabrysia2699

    OdpowiedzUsuń
  6. No fuck, ten rozdział mnie zaszokował Nizzy się nie spodziewałam, mam nadzieje,że niedługo będzie Zazzy :D I biedny Zayn :'(
    ZAPRASZAM DO SIEBIE --> http://zerrieloveefanfiction.blogspot.com/2014/08/rozdzia-12.html

    OdpowiedzUsuń