wtorek, 5 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 24

JUŻ MAM NAPISANY KOLEJNY ROZDZIAŁ TYLKO IZZY I ZAYN SAMI! I WYDARZY SIĘ COŚ BARDZO WIELKIEGO, ŻE TAK POWIEM, ALE JEŚLI
CHCECIE, ŻEBY POJWIŁ SIĘ TAK SZYBCIUTKO TO MA BYĆ 15 KOMENTARZY! JEŚLI
BĘDZIE ICH TYLE TO AUTOMATYCZNIE DODAJĘ RODZIAŁ! JEŚLI NIE TO CHWILKĘ SOBIE POCZEKACIE! JA ZŁAAA ; D
~*~

-Dlaczego oni ze sobą śpią?-usłyszałam głos Harry'ego, to znaczyło, że powoli się zaczęłam budzić.
-Nie mam pojęcia.-odezwał się Lou.
-Ale wyglądają uroczo.-powiedział słodkim głosem Nialler.
-Daj spokój Harry, pasują do siebie. Jeśli będą razem, będziesz musiał to zaakceptować.-dodał Liam.
Powoli otworzyłam oczy. Zobaczyłam cztery twarze pochylone nad moim łóżkiem. Podniosłam się lekko na łokciach.
-Co wy tu robicie?=zapytałam.
-Myy...?Nic!-zapiszczał Niall.
-Która godzina?
-Dziewiąta rano.-odpowiedział Liam.
-Już jutro?!-nie wierzę, że przespałam cały dzień i noc.
-Noo, długą drzemkę sobie urządziliście.-powiedział Hazz.
Idiotko jest już 9.00 za dwie godziny masz być w studiu!
-o matko!-krzyknęłam i zerwałam się z łóżka.
-Co się stało?-zapytał Louis.
-Za dwie godziny mam być na planie!
-Jakim planie?
-Później wam wyjaśnię, musicie iść.-popchnęłam ich w stronę drzwi.
Sama pobiegłam do garderoby. Sukienka wyglądałaby za bardzo oficjalnie, więc ponownie wybrałam spódnicę, tym razem w kolorze pastelowego różu, do tego czarny top. Z cuchami w rękach pobiegłam do łóżka, obudzić Mulata. Było ciężko, ale w końcu otworzył oczy. Wyjaśniłam mu, że mamy mniej niż dwie godziny na przygotowanie się, bo stwierdziłam, że on pojedzie ze mną. Zgodził się i poszedł do swojego pokoju.

~*~

-Gotowa?-zapytał Zayn, który chwilę przed tym wszedł do mojego pokoju.
-Tak.-odpowiedziałam, ubierając moje czarne sandałki na nogi.
-Ładnie wyglądasz.-powiedział i posłał mi uśmiech, który odwzajemniłam.
-Dziękuję.-zarumieniłam się, głupie rumieńce. Wzięłam torebkę do ręki i razem z Malik'iem zeszłam na parter, gdzie była reszta zespołu i John.
-Mogę wiedzieć o jaki program chodzi?-zapytał Harry.
-Ten sam co wczoraj, jest Justin?-zapytałam.
-Nie, pojechał już.-odpowiedział Lou.
-Będzie miał niespodziankę.-zaśmiał się Zayn.-Tylko, żeby przez przypadek się nie wygadał.
Spojrzałam na zegarek na ręce mojego brata. Mieliśmy pół godziny, żeby dostać się do centrum.
-Zayn'i musimy jechać.-powiedziałam spanikowana. Nie zwróciłam nawet uwagi na to jak go nazwałam. Zayn'i...nawet ładnie.
-Dobrze idziemy.-otworzył drzwi wejściowe i mnie w nich przepuścił.
Prawdziwy dżentelmen.

~*~

Punktualnie o 11.00 byliśmy na miejscu. Mina ludzi, gdy zobaczyli ze mną Zayn'a była bezcenna. Po chwili zobaczyła nas też Jennifer, Która od razu do nas podeszła.
-Isabello już jesteś.-ucieszyła się.-Zayn ty tutaj?-zwróciła się do mojego towarzysza.-Chcielibyście coś ogłosić?
-Nie...-przedłużył ostatnią literę wyrazu.-Po tym od razu jedziemy na obiecaną randkę.-przez chwilę myślałam, że się zadławię powietrzem, nie żartuję. Dlaczego mi nie powiedział?
-Oh...-westchnęła, jaKby rozczarowana?-Usiądziesz gdzieś z boku, żeby nie rozpraszać widowni.-uśmiechnęła się.

~*~

Czekałam za kulisami na swoją kolei. Byłam strasznie zdenerwowana, bałam się, że zrobię z siebie pośmiewisko. Justin podobno nie wiedział o "jego" Belieber, choć w to szczerze wątpię, przecież on na pewno dostał scenariusz. Miałam wjechać na plan w pudełku, jak jakiś prezent. O dziwo. o tym dowiedziałam się jakieś 5 minut temu. To stresowało mnie jeszcze bardziej.
-Wszystko będzie ok.-powiedział jakiś chłopak.
-Tak, jasne. Na pewno zrobię coś nie tak.-westchnęłam.
-Będę trzymał kciuki.-uśmiechnął się.
-Dzięki.
-Teraz, chodź za mną. Muszę zamknąć cię w pudle.-zaśmialiśmy się.
Udałam się za chłopakiem. Faktycznie czekało na mnie wielkie pudłu, w głębi duszy miałam nadzieję, że to tylko żart.
Weszłam niepewnie do pudełka.-Powodzenia.-powiedział chłopak zanim zamknął mnie w czterech ścianach.

*TERAZ CZAS NA TWOJĄ NIESPODZIANKĘ JUSTIN!* rozległo się w studiu. A moje serce przyspieszyło, miałam wrażenie, że zaraz wypadnie mi z piersi. Poczułam, że zaczęłam się przemieszczać. Zawsze dam się w coś wkopać, koniec dobrego serca, nigdy więcej czegoś takiego nie zrobię. Złapałam delikatnie uchwyt, żeby się nie przewrócić. Nagle pudełko tak po prostu się rozpadło w cztery strony świata. Bałam się, że coś źle zrobiłam, ale przede mną zobaczyłam uśmiechniętą Kelly, prowadzącą program. Popatrzyłam na minę Jus'a, szkoda, że nie mogłam wyciągnąć telefonu i zrobić mu zdjęcia. Stał z otwartymi oczami i opadniętą szczęką. Uśmiechnęłam się nieśmiało i podeszłam do kanapy, tak jak było w scenariuszu.
-Justin'ie widać, że jesteś zaskoczony.-zaśmiała się kobieta.
-Tak i to nawet bardzo.-przetarł oczy. Usiadłam obok niego.
-Izzy, jak się masz?-zapytała.
-Świetnie, nie mogę uwierzyć, że siedzę tutaj, obok Justin'a.-zapiszczałam.
-Cieszę się, że ty się cieszysz. Teraz zadam ci kilka pytań.-pokiwałam głową.-Pierwsze to, od kiedy jesteś Belieber?
-O ile dobrze pamiętam to 4 lata, tak myślę. To było tak dawno, jak trafiłam na niego w internecie.-uśmiechnęłam się.
-Tyle ze mną wytrzymałaś? Należy ci się big hug!(przytulas, jakby ktoś nie wiedział XD)-przytulił mnie, a ja zaśmiałam się nerwowo.
-Słyszałam, że Justin robi wam różne żarty...
-Tak. Na przykład na Twitterze opublikował jakiś numer, okazało się, że to numer do TMZ(Taka gazeta chyba xd). Czasami te żarty są denerwujące, ale my nie zostajemy mu dłużne, od razu powstają różne akcje na Twitterze.
-Czasami mnie przerażają są jak FBI, naprawdę, Nie żartuję.-pokreślił, a ja się zaśmiałam.-To nie jest śmieszne.-szturchnął mnie w ramię.
-Justin, widzę że masz dobre kontakty z fankami.
-Tak, zrobię dla nich wszystko.
-I vice versa.-dodałam.
-Isabello, jak myślisz? Zostaniesz z nim do końca, czy dasz sobie spokój i odejdziesz?-zwróciła się do mnie.
-No wiesz...-udawałam, że się zastanawiam, Justin popatrzył na mnie wyczekująco.-Oczywiście, że zostanę! Co to za pytanie,
czuję się urażona.-zaśmiałam się, a Bieber odetchnął.
-Nawet jak zrobi coś bardzo głupiego?
-Ejj!-zbulwersował się Jus.
-Oczywiście, każdy z nas popełnia błędy.-powiedziałam pewnie.
-A co na temat Justin'a mówi twój chłopak?-zatkało mnie. Odchrząknęłam.
-Ja nie mam chłopaka.-odpowiedziałam i pomyślałam o Nathanie. Mieliśmy dużo kłótni o JB. Uważał, że gwiazdor jest ważniejszy
od niego. Potem śmialiśmy się z tych sprzeczek.
-To dobrze.-odezwał się Justin.
-Dlaczego?-zapytałam zaskoczona.
-No sorry, byłbym zazdrosny, jakbym zobaczył jak cię przytula.-po sali rozległo się grupowe:"awww"
-Jesteś zazdrosny o każdą swoją Belieber?-Kelly ciągnęła temat.
-Oczywiście.-odpowiedział od razu.
-Ale wiesz, że nie możesz mieć każdej z nich? Niektóre są już zajęte.-zaśmiała się.
-Dlatego chcę coś teraz powiedzieć do chłopaków moich dziewczyn, mój boże jak to brzmi.-zaśmiał się i popatrzył prosto w
kamerę.-Macie traktować je jak księżniczki, każda z nich jest wyjątkowa i nie możecie ich skrzywdzić.-zakończył, a z moich
ust niekontrolowanie wydobyło się ciche "Aw.."-Ale wiesz Izzy jest wolna, więc jedną mogę mieć przy sobie.-objął mnie ramieniem.
-Jeśli zmienisz swój status z singla na zajęty poinformuj nas o tym.-zaśmiała się.-Powoli zbliżamy się do końca naszego spotkania, ale zanim to nastąpi, mamy jeszcze coś do zrobienia..-na plan weszła jakaś dziewczyna i podała mi dwie koperty, dokładnie tak jak prosiłam. Nie chciałam, żeby bilety się zmarnowały. Uśmiechnęłam się i wstałam z kanap. Po schodkach zeszłam ze sceny i skierowałam się na widownie. Po drodze minęłam Malika, któremu posłałam uśmiech. Podczas nagrywania wypatrzyłam już dwie dziewczyny, które miały dostać ode mnie bilety. Podeszłam do jednej i poprosiłam, żeby wstała, poszłam do kolejnego rzędu i to samo powiedziałam do drugiej dziewczyny. Ustawiłam je obok siebie i podałam im koperty. Powiedziałam, żeby otworzyły. Kiedy zobaczyły co jest w środku zaczęły piszczeć i skakać. W pewnym momencie obie rzuciły się na mnie, żeby mnie przytulić. Prawie we trzy spadłybyśmy z tych schodków, właśnie prawie... Nie wiem jakim cudem, za mną pojawił się Malik i przytrzymał mnie, żebym nie upadła. Kolejny raz mnie uratował.
__________________________________________________
dodałam go szybko ponieważ dzisiaj zobaczyłam 8 komentarzy pod rozdziałem 23, a że dla mnie komentarze dużo znaczą to tak się ucieszyłam, że dodaję wam rozdział już dzisiaj. NASTĘPNY ROZDZIAŁ BĘDZIE MEGA ZAJEBIŚCIE SŁODKI, MAM NADZIEJĘ, ŻE NIE BĘDZIECIE RZYGAĆ TĘCZĄ, ALE JA SIĘ PRAWIE POPŁAKAŁAM PISZĄC ROZDZIAŁ 25, ROZDZIAŁ 26 JUŻ ZACZĘŁAM PISAĆ. NO MÓWIĘ WAM WCZORAJ MIAŁAM TAKĄ WENĘ...

 kolejny rozdział za nami. Mam nadzieję, że wam się spodobał ; )
To jest ostatni rozdział z Justin'em! Tak pożegnajcie go, on już w tym opowiadaniu się nie pojawi,
nie będę opisywała koncertu, na który pójdzie panna Styles XD bo mi się najzwyczajniej nie chce xd

CHCECIE RANDKĘ IZZY I ZAYNA?(ZAYZZY? ZAZZY? JAK WOLICIE ICH NAZWAĆ?) no oczywiście, że chcecie, więc ona się pojawi.
chociaż mam już rozdział następny zaczęty, nie brałam pod uwagę ich randki ale zrobię to dla was <3

14 sierpnia prawdopodobnie jadę w góry! yeaaah... wyczujcie ten entuzjazm...jest zerowy :D
no chyba, że wygram konkurs i polecę na Majorkę z Rafałem Brzozowskim XD hahahhaha

PROSZĘ JEŚLI PODOBA CI SIĘ OPOWIADANIE TO ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ, BARDZO MI NA TYM ZALEŻY!



HEUHEUHEUHEU CIEKAWE CZY DACIE RADĘ ; d 15 komentarzy!

~Isabella Greey

11 komentarzy:

  1. OMG
    jezu już nie mogę się doczekać następnego rozdziału, serio :))
    skoro mówisz jaki będzie to normalnie sram :))
    ten rozdział jest asdfghjkl <3
    poważnie, kocham
    dobra, nie będę się dalej rozpisywać
    chciałam cię jeszcze bardzo przeprosić, że nie komentowałam, ale tak jakoś z głowy wychodziło ;/
    zapewniam cię, że czytam od samego początku! :)
    dobra, to tyle :)
    żeby były te 15 komentarzy, noooow
    pozdrawiam ♥

    http://happydayhappylovex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest rozdzial jest dobrze ;) czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie moge doczekac sie nastepnego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. omomomomomomomomo <33333

    prosze,taaak baaardzo,baaardzo prosze dodaj nastepny rozdzial ;*

    Zayzzy moim życiem xoxoxoxox

    OdpowiedzUsuń
  5. wspanialy rozdział *.*
    chce już nexta,jak mówisz,ze tam dopiero bd sie działo :D
    czekam!

    OdpowiedzUsuń
  6. dodaj natępny jak najszybciej sie da ;)
    szkoda,że nie bd już Jus'a,ale teraz zaczyna sie czas Zayn'a :))

    /@britishswag

    OdpowiedzUsuń
  7. Dodaj nexta pls!!

    OdpowiedzUsuń
  8. aaaaaaaaaaaaaaaaa cudowny rozdział czekam na next :)
    Zośka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Booooskie..;) x10

    OdpowiedzUsuń