czwartek, 27 lutego 2014

ROZDZIAŁ 13

*HARRY*

Gdy skończyłem rozmawiać z Justinem stwierdziłem, że pójdę do Izzy, po co ona ma siedzieć sama. Zapukałem do jej drzwi, ale nikt się nie odezwał. Zaniepokojony ponowiłem próbę i nadal nic. Otworzyłem drzwi i wszedłem do środka, było ciemno.
-Izzy?!!-krzyknąłem, ale nikt mi nie odpowiedział. Poszedłem do jej łazienki, ale jej tam nie było, garderoba...też nic. Gdzie ona jest?-Izzy?!-ponownie krzyknąłem, ta dziewczyna jest niepoważna jak może mnie tak straszyć.
Zbiegłem po schodach na dół, przy tym na ostatnim schodku zleciałem na twarz...ałć.
-Harry?-przy mnie znalazł się Lou.-Nic ci nie jest? Co ty odwalasz?!-zaśmiał się.
-Ta Louis, bardzo śmieszne człowiek zleciał ze schodów, a ty się śmiej.-powiedziałem z sarkazmem.
-Oj nie przeżywaj...dlaczego biegłeś po schodach, wiesz, że to nie kończy się dobrze...pamiętasz...
-Louis pamiętam nie musisz przypominać.-przerwałem mu. Tyle co ja gleb zaliczyłem w tym domu w ciągu jednego tygodnia, to nikt naprawdę nikt nie zliczy.-Izzy...zginęła!
-Jak to zginęła?-zdziwił się.-poszła do swojego pokoju...
-Ale jej tam nie ma!-chłopaki usłyszeli krzyk i przyszli do holu.
-Harry...co ty odwalasz?-zaśmiał się Irlandczyk z pełną buzią jedzenia. No tak, w dalszym ciągu leżałem na podłodze.
-Be zginęła...podobno-odpowiedział za mnie Tommo.
-Patrzyłeś w jej pokoju?-zapytał Mulat.
-Nie! Kurwa nie wpadłem na to!-domyślam się, że wiecie jak to brzmiało.
-Koleś wyluzuj...-podniósł ręce w geście obronnym.
-Nikt jej nie porwał...gdzieś tu jest.-uspokajał mnie Liam.
-Ja chyba wiem gdzie jest...-zaczął Malik.
-Mów...-ponagliłem go.
-Na dachu...-odpowiedział.
-Na dachu?! Co ona tam robi?!-hellooooo tam jest niebezpiecznie.
-Czekaj...pójdę zobaczyć przyjdę i ci powiem..-powiedział sarkastycznie Zayn.Podniosłem się z podłogi.
-A co będzie jak spadnie?!-przestraszyłem się.
-Szpital...-powiedział Niall.
-Horan idź coś zjeść...-zasugerował Tomlinson.
-Jak chcesz pójdę po nią...-zaproponował Zayn...znowu on.
-Wiesz co? Dam sobie radę...-powiedziałem i zacząłem iść po schodach.
-Tylko uważaj na schodach jest ich dużo...i na drabinie!-rzucił do mnie Louis śmiejąc się.
-Bardzo śmieszne!-odkrzyknąłem i poszedłem do pokoju Izzy, a potem po drabinie na dach.


*ISABELLA*

Siedziałam na dachu i obserwowałam miasto w nocy. Londyn to naprawdę fantastyczne miasto. Światła, samochody to wszystko nadaje temu miejscu wyjątkowy klimat. Jestem na tym drugim dachu 2 raz. Dobrze mi się tu myśli, jest spokojnie. Spokój tego mi teraz trzeba. Usłyszałam kroki...no tak już po spokoju.
-Izzy?-usłyszałam głos brata. Odwróciłam się. Usiadł obok mnie.-Co ty tutaj robisz?-wzruszyłam ramionami.-Dużo się dowiedziałem.-uśmiechnęłam się.-o czym myślisz?
-O wszystkim...-teraz też dużo się dowiedział, prawda?
-Konkretniej?-drążył temat.
-O tej całej sytuacji dzisiaj...
-Taaa to było szalone...-zaśmiał się.
-W co ja się wpakowałam? Po co ja to zrobiłam...
-Każdy w życiu popełnia błędy...to jest akurat twój...-wyjaśnił.
-A twój błąd?-zapytałam, bo byłam ciekawa.
-Mój? Było ich tak wiele, że już nie pamiętam -zaśmiał się.
-John mnie przed nim ostrzegał....Ellie też...-powiedziałam
-Masz mądrych przyjaciół...Dlaczego ich nie posłuchałaś?-zapytał.
-Bo...bo ja wiem? Nie mam pojęcia jestem idiotką...-spuściłam głowę.
-Nie mów tak! To on jest idiotą jeśli cię tak potraktował.-szturchnął mnie w ramię.
-Tak myślisz?-popatrzyłam na niego.
-Oczywiście...zapomnij o nim...Uda ci się w końcu. Nie siedź tutaj nie myśl o tym, tylko chodź do nas-uśmiechnął się zachęcająco.
-Będę mogła wybrać film?-zapytałam,
-Jasne! Chłopaki wybierają już od pół godziny i znając życie nadal nic nie wymyślili.-zaśmiał się a ja do niego dołączyłam. Przytulił mnie mocno na pocieszenie. Wstał i podał mi rękę.
-Muszę? Tu jest tak wygodnie...-położyłam się.
-Może i wygodnie, ale niebezpiecznie też.-powiedział jak typowy rodzic. Podałam mu rękę i pomógł mi wstać. Ostrożnie zeszliśmy na taras i weszliśmy do mojego pokoju.
-Wskakuj w piżamkę i zejdź do nas.-powiedział i wyszedł.
-Piżama! Całkiem zapomniałam kupić nową...Co ja teraz założę?-powiedziałam do siebie. Weszłam do garderoby. Po paru minutach wybrałam krótkie spodenki i szeroką bluzkę ze znakiem Supermena. Jak na improwizację może być. Po chwili byłam w salonie. Chłopaki nadal kłócili się co oglądać a Harry się śmiał, usiadłam obok niego.
-Chłopaki...-nie usłyszeli.-Chłopaki!-odwrócili się w jego stronę.-Izzy dzisiaj wybiera.-wskazał na mnie.
-Okej..tylko nie wybieraj godzinę tak jak my-zaśmiał się Liam.
-Więc...-myślałam nad tym co chciałam oglądnąć, było mnóstwo tytułów w mojej głowie, ale żaden mnie, ze tak powiem nie przekonywał.-Ostatnia piosenka(ang.The last song)-zdecydowałam po namyślę.
-Izzy...-jęknął Harry.-Zawsze się kończy tak, że ty płaczesz jak jakaś idiotka a ja mam mokrą bluzkę przez ciebie. -zaśmiał się.
-Każdy z nas może cię zastąpić...-zaproponował Niall.
-Więc...zgadzacie się?-zapytałam. Oni pokiwali głowami. Ucieszyłam się choć wiedziałam, że Harry ma rację mimo, że oglądałam to 100 razy i tak za każdym razem płaczę.
-Nie wiem czy mamy to na DVD...-powiedział Louis
-Masz rację, chyba tego nie mamy-Harry z Lou wymienili porozumiewawcze spojrzenia.
-Jak to nie?-zdziwił się Niall.-Jest w ostatniej szufladzie 3 od dołu...-powiedział. Wszyscy zrobili facepalma, oprócz mnie oczywiście a Louis uderzył go lekko w głowę.
-No co?!-nie rozumiał nic, nawet ja rozumiałam.
-Nic Horan...-odpowiedział mu Zayn.
-Niall...włączysz film? Proszę-poprosiłam go ze słodkimi oczami.
-Dla ciebie wszystko-uśmiechnął się i pognał do szafek z filmami.
-Więc...przynieść ci chusteczki?-zapytał mnie brat.
-Tak na wszelki wypadek możesz...-odpowiedziałam
-Na wszelki wypadek...jaaaaaaaaaasne- przeciągnął.-będziesz ryczeć jak dziecko.-zaśmiał się a ja wystawiłam mu język.-Chcesz coś jeszcze?-zapytał.
-Chyba nie...-odpowiedziałam. Dzwonek do drzwi.-Otworzę-zaproponowałam.
-Nie!-krzyknęli w tym samym czasie.Popatrzyłam na nich dziwnie.
-Nadal pamiętam co stało się chwilę temu...-odpowiedział Zayn i ruszył do drzwi. Harry gdzieś poszedł, pewnie po te chusteczki. Zayn wrócił po chwili z paczką.
-Kto to był?-zapytałam.
-Nie wiem, to było pod drzwiami...-pokazał paczkę.
-O dla kogo to?-zapytał Niall.
-Dla Be-podał mi ją. Paczuszka była raczej mała. Zastanawiałam się co może tam być.Chciałam otworzyć, gdy do salonu wszedł Harry.
-Co to jest?-od razu zadał pytanie.
-A bo ja wiem?-przewróciłam oczami.
-Nie otwieraj to może być bomba!-krzyknął Louis-Ratuj się kto może!-dodał i zaczął biegać po salonie.
-Louis...lepiej się schowaj bo otwieram.-powiedziałam i otworzyłam paczkę. W pudełku na jakiejś kartce leżał naszyjnik
Jak to zobaczyłam to od razu się zakochałam, to było śliczne. Zawsze podobały mi się takie naszyjniki, właśnie z nutką.
-Czyli to nie bomba.-podsumował Louis i usiadł obok mnie.
-Raczej nie.-zaśmiałam się.
-Od kogo to?-zapytał mój brat.
-Pomyślmy... nie wiem!-powiedziałam.
-Na dole coś leży...-Zayn wskazał na pudełko.Faktycznie całkiem zapomniałam o liście.
-Dowiesz się jak przeczytasz ten list...-powiedział Liam, miał racje.
-Może później...teraz mam ochotę na film.-odłożyłam kartkę, tak naprawdę to byłam strasznie ciekawa jego treści, ale wolałabym go przeczytać w samotności.
-Niech ci będzie...-powiedział Harry-Niall odpalaj.
-Harry założysz mi go?-podałam mu naszyjnik.
-Na pewno? Nie wiesz od kogo jest...-powiedział.
-Wystarczy mi to, że jest dla mnie i że jest śliczny-wzruszyłam ramionami. Harry przewrócił oczami, ale mi go założył. Nie ma to jak naszyjnik do spania, ale co tam jeszcze nie idę do łóżka. Harry podał mi dużą czekoladę, taką serio dużą. -Co to jest?
-Twoja przekąska na film-odpowiedział.
-Ej ja też chcę-krzyknął blondyn.
-Rusz tyłek i sobie przynieś.-odpowiedział mu grzecznie Harry.
-Taka duża?
-Taaa.
-Spoko ja lubię czekoladę.-a w mojej głowie było, przytyjesz...
-Włączycie kiedyś ten film?-powiedział Liam.
-Czekajcie!-wyrwał się Horan -idę po jedzenie!
-Masz 5 minut i ani sekundy dłużej, potem włączam film-ostrzegłam go. Pokiwał głową i pobiegł do kuchni. Czekaliśmy i czekaliśmy i czekaliśmy....dobra rozumiecie czekaliśmy dłużej niż 5 minut, ale nie chciałam być chamska więc nie włączyłam tego filmu. W końcu Niall wrócił do nas z : 2 miskami popcornu, 2 miskami czipsów, 3 opakowania żelków i uwaga 3 tabliczkami czekolady. Nie żeby coś, ale ten film trwa chyba niecałe 2 godziny.
-Niall...ty to zamierzasz zjeść?-zapytałam.
-Tak chyba po to, to przyniosłem co nie?
-Okej...usiądź gdzieś z tym w końcu.-Zayn przewrócił oczami. Siedziałam pomiędzy Zaynem a Harrym, obok mojego brata siedział Lou. Na podłodze był Horan, jego jedzenie i Liam. Stwierdzili, ze tak będzie im wygodniej. Nadszedł czas, żeby włączyć film, ale gdy miałam nacisnąć 'play' Horan krzyknął: ''Zapomniałem picia!'' i pobiegł do kuchni...znowu. Chcąc nie chcąc zaczekałam aż Blondyn wróci.
-Niall już wszystko masz?-zapytałam gdy ten usiadł na swoim miejscu. Kiwnął głową po tym jak się zastanowił. Szybko wcisnęłam guzik, żeby nie było, że się rozmyśli i coś mu się przypomni. Zaczął się mój ulubiony film. Dawno go nie oglądałam.
-Izzy...Płaczesz już?-zapytał mnie brat.Walnęłam go w ramię na znak, żeby mi nie przeszkadzał. Pierwsza część filmu minęła a ja jeszcze nie zaczęłam płakać...ok cud. 15 minut przed końcem filmu, nie wytrzymałam i zaczęłam płakać.Przytuliłam się do Harry'ego, przynajmniej tak myślałam...później zrozumiecie. On podskoczył zdziwiony, ale też mnie przytulił.
-Ooo  widzę, że tym razem nie ja będę miał mokrą koszulkę.-usłyszałam Harry'ego...Usiadłam i rozglądnęłam się po pomieszczeniu stał oparty o framugę. Matko...do kogo ja się...Zayn...znowu on?
-Matko! Przepraszam Zayn!-odwróciłam się w stronę Mulata.
-Nic się nie stało.-odpowiedział.
-Dałabym sobie rękę uciąć, że po tej stronie siedział Harry...-powiedziałam.
-Bo tak było...Potem zamieniliśmy się miejscami. Nie zauważyłaś bo byłaś zapatrzona w film. Potem wyszedłem zadzwonić i oto cała historia.-powiedział mój brat.
-Zayn! Bardzo cię przepraszam! Ja myślałam, że to Harry...ja..-zaczęłam się tłumaczyć.
-Mi się nawet podobało...-odpowiedział a ja sie zaśmiałam.Harry usiadł obok mnie.
-Chodź do mnie-rozłożył ręce-teraz już masz pewność, że to ja, dokończmy ten film. Przytuliłam się do niego i zaczęliśmy oglądać końcówkę filmu, czyli to najsmutniejsze. Łzy zaczęły mi lecieć po policzkach.
-A nie mówiłem...-mruknął Harry, gdy film dobiegł końca. Chłopcy włączyli światło.-Moja koszulka jest cała mokra.-wskazał na nią.
-Nie marudź-powiedziałam, dalej łkając.
-Izzy już po filmie...wyluzuj...-zaśmiał się Louis.
-Będzie tak przez całą dzisiejszą noc, ona zawsze tak ma po tym filmie.-podsumował Harry.
-I ty pozwoliłeś jej to oglądać?-zaśmiał się.
-Spokojnie, da radę.
-Chodźmy spać, bo jutro koncert.-powiedział Liam.
-Koncert?-zapytałam.
-Tak, na który idziesz.-pokazał na mnie palcem.
-Ale..
-Nie ma żadnego''ale''-od razu mi przerwał.
-Wyśpij się. Poznasz nasz zespół...czasami trochę im odbija...-powiedział Lou.
-Oni wiedzą, że ja tam będę?-zapytałam.
-Jeszcze nie, ale się dowiedzą.-powiedział Zayn
Nie pocieszył mnie tą informacją, teraz tamci będą mnie oglądać z każdej strony, bo bez uprzedzenia poznają siostrę samego Harry'ego Stylesa. Po prostu świetnie...
Poszliśmy do swoich pokoi. Ściągnęłam łańcuszek i położyłam się wygodnie do łóżka.


CZYTASZ?->KOMENTUJ->MOTYWUJ ; ) 
__________________________________

Kolejny rozdział! Już prawie 4000 wyświetleń dziękuję wam za to bardzo, ale to bardzo. Zaczęliście komentować co mnie jeszcze bardziej cieszy, mam nadzieję, że ten rozdział wam się spodoba.
W poprzednim podkręciłam trochę atmosferę, tzn. mam taką nadzieję xD

Polecajcie blog znajomy, komentujcie i wgl róbcie co chcecie, ale przede wszystkim czytajcie!

LOVE xx

~Isabella Greey






13 komentarzy:

  1. Świetny!! Szybko wstawiaj next!! Ja też zawsze płaczę na ostatniej piosence Przypadeg? Hahaha Super rozdział tak przyjemnie się go czytało że za chwile przeczytam jeszcze raz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakochałam się w twoim opowiadaniu, ma w sobie to coś, że po prostu nie można nie przeczytać ♥♥♥ Czekam niecierpliwie na NN
    Zapraszam też do mnie, moze ocenisz xD
    http://love-stories-sucks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. cudny *.* strasznie mk się podoba xD mm nadzieję pr jak najszybciej dodasz kolejną część xD kocham cię <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Awww ; 3 też cię kocham next już się pisze <3

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne!!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. aaa ! ja cheeem next !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy nexciak ?? xoxo

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny ! Kiedy next ? Weny :**

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudooo <3 zapraszam do mnie :) http://lovehateonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy next ? *o* sie doczekac nie mg ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie kiedy następny czekamyyy ;) supcio xD uzależniłam się >.>

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawaj nexta albo ( UWAGA tu miała być zapisana groźba karalna)!!!!!!!!!!!!!!! Rozumiemy się?????????????

    OdpowiedzUsuń