środa, 19 lutego 2014

ROZDZIAŁ 11


                         CZYTAJCIE NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM ; 3
_____________________________________________________________________
*ISABELLA*

Obudziłam się, pierwsze co zobaczyłam to czyjaś ręka, super dużo mi to mówi, prawda? Podniosłam lekko głowę i zobaczyłam Liama i Louisa którzy wesoło rozmawiali.Wszystko, w sumie nic do mnie nie docierało. Chyba każdy z was tak miał przynajmniej raz po obudzeniu się prawda? Chwila...przecież zasypiałam u Louisa...to gdzie ja teraz...Podniosłam głowę i kogo zobaczyłam?! Pana Zayna Malika.Podniosłam się ostrożnie i usiadłam już normalnie na kolanach Zayna. Popatrzyłam na Harry'ego coś do mnie mówił, ale byłam zbyt zaspana, żeby to usłyszeć. Po jakimś czasie wszytko wróciło do normy, poprawiłam włosy.
-Co mówiłeś?-zwróciła się do mojego brata w dalszym ciągu mega zaspana.
-Że ślicznie wyglądasz nawet teraz gdy dopiero się obudziłaś-uśmiechnął się.
-Oh..dzięki-odpowiedziałam zdziwiona.-Gdzie jesteśmy -zwróciłam się do naszego dzisiejszego kierowcy, czyli Nialla.
-Prawie na miejscu.-odpowiedział.
-Jak dobrze nareszcie wygodne łóżko.
-Ej!-usłyszałam zza moich pleców.-Aż tak ci u mnie źle?-zapytał.
-Czy ja wiem? Na pewno łóżko jest wygodniejsze.-wzruszyłam ramionami.
-To już możesz do niego biec, bo dojechaliśmy.-powiedział blondyn i zatrzymał auto.Otworzyłam drzwi i ostrożnie wygramoliłam się z auta depcząc przy tym Malika...opss? Kiedy się wyprostowałam wszystkie kości zaczęły mi strzelać od dołu do góry, aż się przestraszyłam, ale z drugiej strony co się dziwić tyle czasu w aucie. Nie miałam najmniejszej ochoty użerać się z tymi zakupami, teraz chciałam zadzwonić do Johna.
-Chłopaki...weźmiecie te torby z samochodu?-zapytałam i zrobiłam słodkie oczka.
-Leć damy sobie radę.-odpowiedział mi z uśmiechem Liam.Podskoczyłam z radości i biegiem ruszyłam do domu, prawie się przy tym wywracając. Trochę było mi ich szkoda zostawiając ich z tymi wszystkimi torbami, ale dadzą sobie radę jest ich pięciu, a ja tylko plątałabym się pod nogami. Gdy tylko dotarłam do mojego pokoju rzuciłam się na łóżko. ŁÓŻKO+TELEFON=dzwonienie do Johna. Stwierdziłam, że zadzwonię najpierw do Johna, bo dawno z nim nie rozmawiałam.. Wybrałam jego numer odebrał po 4 sygnałach.
-Hej!!!!-krzyknął tak głośno, że musiałam odsuwać słuchawkę.
-Cześć-zaśmiałam się.
-Nawet nie wiesz jak bardzo za tobą tęsknie!-powiedział smutno.
-Oj, ja też za tobą tęsknie.
-Jak tam w Londynie?-zapytał.
-Ymm...znośnie.-odpowiedziałam.
-Zwiedziłaś coś?-ponownie zadał pytanie.
-Dzisiaj byłam cały dzień na zakupach, więc wychodzi na to, że tylko galerię.-zaśmiałam się a on po chwili do mnie dołączył.
-To faktycznie dużo.-powiedział z sarkazmem.
-Ejj nie czepiaj się, jeszcze będę miała na to czas.
-Jak tam twoi nowi znajomi, polubili cię, polubiłaś ich?
-Tak są mili...szaleni, ale mili-stwierdziłam
-To spoko.
-Nie uwierzysz kogo spotkałam.--zaśmiałam się nerwowo.
-Kogo?
-Nathana...
-Co on tam robił? Zrobił ci coś?Twój brat go pobił?!
-Chciał, żebym mu wybaczyła...nie zrobił mi nic i twoje ostatnie pytanie....co ci przyszło do głowy? Nie było powodów, żeby miał to zrobić!
-Nic mu nie zrobił? Ja na jego miejscu już dawno...-przewróciłam oczami i przerwałam mu
-John...
-Co?
-Zamknij się.-powiedziała spokojnie.
-Oh...ta jasne.-powiedział zbity z tropu.
-Co tam u ciebie i Ellie?
-Wiesz codziennie robimy to samo...chodzimy, spacerujemy, gramy w siatkówkę i próbuje zrozumieć to co ona mówi do mnie po babsku, ale nie mogę!-powiedział z wyrzutem.
-Na pewno nie jest tak źle-zaśmiałam się.
-Uwierz...jest.
-I tak ją kochasz...
-Wiesz ciebie też kocham i mnie nie drażnisz tak jak ona.-o co mu chodziło, co to w ogóle za składnia.
-Ta powiedzmy, że zrozumiałam to co chciałeś mi powiedzieć.-powiedziałam bez przekonania.-Usłyszałam, zę ktoś mnie woła, ktoś czyli Harry.-Słuchaj muszę kończyć coś ode mnie chcą.
-Ok, nie ma sprawy...nie długo się zdzwonimy?-spytał
-Tak jasne! Pa-pożegnałam się i rozłączyłam.Zeszłam z łóżka i już miałam wychodzić z pokoju kiedy stwierdziłam, że się przebiorę. Im to nie zrobi różnicy, a ja będę się lepiej czuć w normalnych ciuchach, niż w spódnicy. Poszłam do  garderoby i wyciągnęłam spodnie i bluzę --->
 




Włosy związałam w kucyka i pobiegłam do salonu. Zayn i Niall siedzieli na fotelach a reszta na kanapie.
Oparłam się o ścianę i zaczęłam rozmowę:
-Więc?-ich głowy odwróciły się w moją stronę.
-Siadaj...-mój brat poklepał miejsce obok siebie tym samym dając mi znak, zebym tam usiadła. więc to zrobiłam.
-Więc...?-powtórzyłam pytanie i popatrzyłam na każdego Lou miał minę jakby wiedział...co ja mówię on na pewno wiedział.
-Wiemy...-powiedział tak dużo mi to mówiło, że aż nic.
-Wiecie o czym?-zadałam oczywiste pytanie.
-Oszukiwałaś...-odezwał się Zayn.
-Louis!-krzyknęłam i popatrzyłam na niego.
-To nie ja!-bronił się.
-To kto?! Tylko ty o tym wiedziałeś!-ponownie krzyknęłam.
-To nie ja!
-Wiedziałeś i nic mi nie powiedziałeś?!-krzyknął mój brat.
-Powiedziałaś mu?!-odezwał sie blondyn. To wszystko zostało wypowiedziane prawie, że w jednym momencie, więc brzmiało to co najmniej śmiesznie. Liam parsknął śmiechem, ale gdy tylko zobaczył nasze miny od razu spoważniał.
-Wiesz co Louis? Mam focha!-odwróciłam się do niego plecami.
-To naprawdę nie ja...-pociągnął mnie za ramię, żebym na niego popatrzyła, chyba nie kłamał.
-To fanki...-rzekł Harry. Jak one mogły?! Ja im pomagam, a one takie coś? Byłam na nie zła, one nie zrobiły tego świadomie...Szybko przetworzyłam wszystko w głowie.
-I co teraz?-zpaytałam.
-Unieważnimy ten zakład-wzruszył ramionami.
-Co?!-odpowiedział zbulwersowany Zayn.
-To co słyszałeś.-odpowiedział mu mój brat
-I tyle?-ponownie zadał pytanie Malik.
-I musisz oglądnąć z nami dzisiaj film-zwrócił się do mnie.
-Coo? Jak możesz mi to robić?!-powiedziałam a potem się roześmiałam.
-I tyle?!-Zayn się zaciął czy coś?
-Iiii-Harry myślał, akurat zadzwonił dzwonek.-Musisz otworzyć drzwi.-Zaśmiałam się, wstałam z kanapy i ruszyłam do drzwi, ale mi kara-prychnęłam pod nosem. Z uśmiechem otworzyłam drzwi, ale on od razu znikł gdy zobaczyłam Nathana. Chciał zamknąć drzwi, ale zablokował ten ruch nogą.
-Czego chcesz?-warknęłam.
-Cześć, ciebie też miło widzieć, jak ci minął dzień-powiedział z sarkazmem na co przewróciłam oczami.
-Więc, co się tu sprowadza?-zapytałam.
-Chcę porozmawiać-odpowiedział.
-My nie mamy o czym rozmawiać.-warknęłam i chciałam zamknąć drzwi, ale Nate zatrzymał je ręką i otworzył szeroko, po czym zaczał się do mnie zbliżać.-Powinieneś już iść...-powiedziałam niepewnie. Podniósł mnie i przewiesił sobie na ramieniu.-Puść mnie-syknełam.
-Pomyślmy...nie.-odpowiedział i zaczął iść w stronę wyjścia.
-Harry!-pisnęłam i mam nadzieję, ze to usłyszał bo byłam już na zewnątrz.-Ha ha ha bardzo śmieszne, możesz mnie teraz puścić?-zaczęłam go bić po plecach kiedy usłyszałam krzyki i zobaczyłam chłopców wybiegających z domu. Odetchnęłam.
-Puść ją!-krzyknął  mój brat. Nathan postawił mnie na ziemi i od razu do siebie przyciągnął uniemożliwiając ucieczkę.
-Nie-odpowiedział spokojnie Nate.Harry zaczął się do nas zbliżać. Nathan natomiast od razu się cofnął powodując to, że prawie się wywrócił, w tej chwili cieszyłam się, że mnie trzymał.-Nie zbliżaj się!-wskazał na Harry'ego?
-Bo co?!-krzyknął Zayn.
-To...-powiedział chłopak i wyciągnął z kieszeni nóż, gdy to zobaczyłam na moment przestałam oddychać.Nathan przystawił mi nóż do szyi na co wciągnęłam powietrze z przerażenia.
-Kochasz ją! Chcesz ją skrzywdzić?!-Malikowi puściły nerwy...



CZYTASZ->KOMENTUJ->MOTYWUJ ; )
______________________________________


ZMIENIŁAM NAZWĘ TT! TERAZ JESTEM @roomieee94 <--klik ; 3


Hej! ten rozdział miał pojawić się w poniedziałek, ale gdy pisałam podziękowania dla was za komentarze pod ostatnim postem było takie bum...a ja patrze a tu rozdziału nie ma...Moja reakcja bezcenna, ale jej wam nie opiszę xD


WIĘC...DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA KOMENTARZE, KTÓRE MNIE ZMOTYWOWAŁY I TO BARDZO <3

MAM NADZIEJĘ, ŻE ROZDZIAŁ WAM SIĘ PODOBA, CZEKAM NA WASZE OPINIE W KOMENTARZACH! ; )

MUCH LOVE!


~ISABELLA GREEY

6 komentarzy:

  1. Wow *__* ty mi szybko następny pisz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No świetny z resztą jak zawsze ! Mam nadzieję że rozdziały będą dodawane co kilka dni jak nie to będę dosłownie skakać po ścianach ! Plisss chcem następny rozdział tu i teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny rozdział <3 mam nadzieję, że Zayn się ogarnie i zauważy , że ona nie jest mu obojętna;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pierdole *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. NEXTAAAAAAAA !! JUUUUUUJUŻ TERAAAZZZ ! I kropka .

    OdpowiedzUsuń
  6. O BOŻENKO DROGA !! EEJ NEXT JUŻ !! Zayn się zabujał i tyle powiem :3

    OdpowiedzUsuń